Droga światła: "Pytania"

Zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, zesłanie Ducha Świętego – to podstawa naszej wiary.  Czy   wydarzenia  paschalne  nadal nas zadziwiają, prowokują pytania?  A może wszystko jest dla nas oczywiste i zrozumiałe?

Niech ta Droga Światła pomoże nam na nowo dać się zaskoczyć Jezusowi.

Spotkanie I: Jezus powstał z martwych

Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. (...) Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. (Mk 16,1-8)

Kobiety poszły namaścić ciało Jezusa. Dlaczego nie było z nimi Maryi, Jego Matki?

Czyżby Ona jedyna wierzyła w zmartwychwstanie i wiedziała, że grób jest pusty?

Maryjo, naucz mnie wierzyć i ufać Jezusowi.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu

[Niewiasty] wróciły od grobu, oznajmiły to wszystko Jedenastu i wszystkim pozostałym. (...) Piotr wybrał się i pobiegł do grobu; schyliwszy się, ujrzał same tylko płótna. I wrócił do siebie, dziwiąc się temu, co się stało. (Łk 24,8-12)

Do grobu weszli apostołowie. Jan ujrzał i uwierzył, natomiast Piotr wrócił zadziwiony. Dlaczego Piotr nie potrafił odczytać tego co Jan?

Czy był tak przejęty swoją zdradą, że nie umiał myśleć o obietnicy Jezusa?

Panie,  naucz mnie wierzyć w Twoje zwycięstwo nad grzechem.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. (J20,11-18)

Jezus rzekł do Marii Magdaleny – nie zatrzymuj Mnie. W innym tłumaczeniu – nie dotykaj Mnie. Dlaczego nie pozwolił się dotykać? Przecież apostołom wręcz nakazywał dotykanie Swoich ran.

Jezus widzi  miłość Marii Magdaleny, nie musi jej utwierdzać. Może wyznaczyć jej zadanie:  powiedz im. Jezus kierunkuje jej miłość do działania dla dobra wspólnoty.   

Panie, naucz mnie odczytywać Twoje polecenia.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: (...) Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. (Łk24,13-27)

Dlaczego uczniowie skoro zwątpili, że Jezus jest Mesjaszem opuścili Jerozolimę i wspólnotę dopiero  wtedy, gdy  usłyszeli, że Jezus żyje? Nie czekali na potwierdzenie pogłosek, nie chcieli Go zobaczyć?

Czyżby najbardziej ich rozczarował sposób Zmartwychwstania, bo spodziewali się czegoś innego?

Panie, naucz mnie nie stawiać Ci warunków.

V:  Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. (...) (Łk24,28-35)

Dlaczego Jezus dał się poznać uczniom dopiero przy łamaniu chleba?  Przecież  mógł od razu rozwiać ich smutek i wątpliwości.

Jezus w drodze tłumaczył im pisma – może chciał ich nauczyć przekonywać innych? 

Panie, naucz mnie, że czas smutku może być zesłany dla mojego dobra.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? (Łk24,36-45)

Dlaczego wiara przyszła tak opornie? Dlaczego najpierw był strach, potem już wielka radość, a dopiero na końcu wiara?

Reagujemy na wszystko głównie emocjami. Wiara pozwala nam rozumieć to co nas spotyka.  

Panie, naucz mnie dziękować za łaskę wiary.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie  Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J20,19-23)

Dlaczego pierwszym darem było odpuszczenie grzechów? Czyżby Jezus uznał, że jest najbardziej potrzebne uczniom, którzy czuli ciężar swojej zdrady?  Oni – zdrajcy  i grzesznicy otrzymali dar odpuszczania grzechów. Czy jesteśmy w stanie to zrozumieć?

Panie, nie pozwól, żebym kiedykolwiek przestał się zdumiewać Twoim zaufaniem

do ludzi.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, ... i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! ... (J20,24-29)

Dlaczego sam fakt zmartwychwstania nie wystarczył Tomaszowi, dlaczego musiał zobaczyć rany, żeby uwierzyć?

Co jest najważniejsze w Chrześcijaństwie? Miłość Boga do nas, śmierć Jezusa za nasze grzechy. Jego święte rany są tego dowodem.

Panie, pomóż mi pamiętać, jaką cenę zapłaciłeś za moje zbawienie.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. (...) A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb (...) Rzekł do nich Jezus: Chodźcie, posilcie się! (J21,4-12)

Dlaczego Jezus, gdy uczniowie nie mieli co jeść polecił im łowić ryby, a gdy je nałowili i przybili do brzegu – tam czekał już na nich posiłek? To nie oni przygotowali śniadanie – to Jezus ich nakarmił.

Gdy robimy coś dla Jezusa , tak naprawdę więcej otrzymujemy.  On nie pozwala się prześcignąć w dawaniu.

Panie, naucz mnie rozumieć, że wszystko jest Twoim darem.

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

... rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje. (J21,15-19)

Dlaczego Piotr, który wyparł się Jezusa, miał powiedzieć, że kocha Go więcej niż  uczniowie wokół. Dlaczego miał to powiedzieć przy wszystkich? Przy Janie, który wytrwał przy krzyżu, nie zdradził.

Czy grzesznik może bardziej kochać niż sprawiedliwy?

Zdrajca Piotr został papieżem. My grzesznicy jesteśmy zbawieni. Takie jest Boże miłosierdzie.

Panie, naucz mnie, że Twoja miłość nie zależy od moich uczynków.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. (Mt28,16-20)

Dlaczego Jezus ustanowił świadkami, garstkę wątpiących, niewykształconych, nic nie znaczących ludzi?

Po zesłaniu Ducha Świętego rozeszli się po świecie i  nauczali wszystkie narody – lepiej zorganizowane, bardziej kulturalne.

Po dwóch tysiącach lat widzimy, jak spełnia się cud dotarcia aż po krańce świata  garstki niewykształconych uczniów.

Panie, naucz mnie być Twoim świadkiem pomimo wad i ułomności.

XII: Jezus wstępuje do nieba

I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie. (Mk16,14-20)

Dlaczego teraz jest mało takich znaków? Czy słabiej  wierzymy? Czy może ich nie zauważamy?

Chrzest Święty zmywa z nas grzech pierworodny. Każda spowiedź i rozgrzeszenie uzdrawia nasze dusze, wyzwala nas spod władzy szatana. Każde wypowiedziane  wyznanie wiary świadczy, że przebywa w nas Duch Święty. Każde przyjęcie Eucharystii uzdrawia nas. To są właśnie znaki. Czy wierzymy w nie?   

Panie, naucz nas widzieć Twoje działanie w codzienności.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca (...) Zapytywali Go zebrani: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą. (Dz1,3-8)

Dlaczego Jezus w ciągu czterdziestu dni nie ukazał się w otoczeniu zastępów aniołów, możnym tego świata:  Kajfaszowi, Piłatowi, kapłanom – mógł ich porazić swoją chwałą i mocą. Dlaczego Jego zmartwychwstanie było takie skromne, tak mało spektakularne?

Dlaczego dobro na tym świecie nie zwycięża?

Czy odpowiedź jest zawarta w słowach:

Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami. (Iz 55,8)

Panie, naucz mnie nie narzucać Ci swoich oczekiwań.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze -  Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was.(J14,15-18)

Czy mamy świadomość, że Duch Święty mieszka w nas? Czy zachwyca nas to, że my, zwykli ludzie, w realnym świecie, stale mamy kontakt z Bogiem nieskończonym i niepojętym?

Jeśli modlimy się – to On w nas się modli;  

jeśli idziemy do spowiedzi – On w nas roz­budził to pragnienie;

przyjmujemy Komunię świętą – On nas do tego doprowadził.

Cokolwiek ro­zumiemy z Ewangelii – On nam to podpowiedział.

Czynimy coś dobrego – to jest Jego sprawa.

Duch Święty jest życiem Boga w nas.

Panie spraw, żebyśmy dali się Mu porwać.

Zakończenie

Niech Zmartwychwstanie nigdy dla nas nie straci siły nowości i zaskoczenia. Niech Dobra Nowina porusza nasze serca, prowokuje pytania, niech nie będzie dla nas przyzwyczajeniem i rutyną.

oprac. E. Paszkiewicz, AD2015