Droga Światła "Proste uczynki"

Z Ewangelii Św. Mateusza: "Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".
Niech dzisiejsza modlitwa pomoże nam zrozumieć jak możemy iść Drogą Światła w codziennym, prostym życiu.

I: Jezus powstał z martwych
[Niewiasty] poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności [...] nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach [...] rzekli do nich: Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. (Łk24,1-6)

Kobiety poszły do grobu, namaścić ciało Jezusa. Czyniły to zgodnie ze zwyczajem, ale też z miłości do Jezusa, dlatego wstały skoro świt.
Ten prosty gest wystarczył, że otrzymały dar: im pierwszym zostało objawione Zmartwychwstanie.

Gdy z miłością staramy się wykonywać swoje obowiązki wobec swoich bliskich - Chrystus zawsze jest przy nas.

Panie pomóż mi w pełni uwierzyć w Zmartwychwstanie i w Twoją obecność.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu
Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. (J20,1-8)

Uczniowie biegli do pustego grobu nie z wiarą w Zmartwychwstanie - martwili się, że nie ma ciała ich ukochanego Mistrza.
Troska i niepokój wystarczyły, że otrzymali dar: ujrzeli pusty grób i uwierzyli.

Gdy martwimy się o swoich bliskich - Chrystus pomaga nam w rozwiązaniu problemów.

Panie pomóż mi uwierzyć, że jeśli będę szukać Jezusa - On ześle mi łaskę wiary.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie
Maria Magdalena stała przed grobem płacząc. [...] Jezus rzekł do niej: Mario! (J20,11-18)

Maria Magdalena nie chciała odejść od grobu - tak kochała i tęskniła do Jezusa, że stała płacząc. Nawet rozmowa z aniołami nie zrobiła na niej wrażenia. Miała tylko jedno pragnienie - znaleźć ciało Jezusa i być przy Nim.
Jej żal i miłość wystarczyły, że otrzymała dar - zmartwychwstały Chrystus zwrócił się do niej po imieniu.

Gdy cierpimy po utracie bliskich - Jezus przychodzi i nas pociesza.

Panie pomóż mi uwierzyć, że jeśli będę czekać na Jezusa - On na pewno mnie znajdzie.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus
dwaj z [uczniów] byli w drodze do wsi, zwanej Emaus [...] Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. [...] Jezus przybliżył się i szedł z nimi. (Łk24,13-27)

Uczniowie nie zrozumieli nauki Jezusa o Zmartwychwstaniu, ale pamiętali o miłości bliźniego. Przygarnęli samotnego nieznajomego i podzielili się z nim swoimi wątpliwościami.
Życzliwość wobec nieznajomego wystarczyła, że otrzymali dar - Jezus wyjaśnił im to czego sami nie potrafili pojąć.

Rozmowy o wierze: dzielenie się wątpliwościami, stawianie pytań pozwalają nam usłyszeć słowa Chrystusa.

Panie pomóż mi uwierzyć, że gdzie dwóch albo trzech spotyka się w Twoje imię - tam Ty jesteś pośród nich.

V: Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba
[...] przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi. [...] Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go. (Łk24,28-35)

Uczniowie byli oporni na argumenty, nawet nauczanie Jezusa nie zmieniło ich myślenia. Ale byli gościnni - nie chcieli, żeby szedł samotnie po nocy, zmusili go do pozostania u nich.
To ich uratowało - otrzymali dar Eucharystii: otworzyły się ich serca, wreszcie wszystko zrozumieli! 

Gościnność, pomoc innym pomagają nam odkryć, że Chrystus jest z nami.

Panie pomóż mi uwierzyć, że przyjmowanie Eucharystii to przyjmowanie Ciebie.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów
A gdy [Apostołowie i uczniowie zebrani w wieczerniku] rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: "Pokój wam!" (Łk24,36-45)

Uczniowie z Emaus wrócili do Jerozolimy, żeby podzielić się radością z innymi. Wiedzieli gdzie ich szukać: Apostołowie nie rozeszli się do swoich domów, ale byli razem.
Chęć dzielenia się radością, tworzenia wspólnoty, wystarczyły, że otrzymali dar - Chrystus Zmartwychwstały stanął pośród nich.

Gdy jesteśmy razem z bliskimi, wspieramy się wzajemnie - Chrystus staje pośród nas, wzmacnia naszą miłość i zsyła na nas pokój.

Panie pomóż mi uwierzyć, że tylko Ty dajesz mojemu sercu prawdziwy pokój i radość.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania
Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J20,19-23)

Uczniowie przebywali razem. Jeszcze nie wszystko rozumieli, jeszcze się bali, ale już wierzyli i czekali razem na przyjście Pana. Ich miłość do Jezusa i chęć spotkania Go okazała się silniejsza od strachu.
Trwanie we wspólnocie mimo obaw, czekanie z radością na przyjście Jezusa wystarczyło, że otrzymali Ducha Świętego i dar odpuszczania grzechów.

Gdy dzień święty święcę i przychodzę razem z innymi na Eucharystię - spotykam Jezusa, który daje mi radość i bezpieczeństwo.

Panie pomóż mi odczuwać radość uczestniczenia we Mszy Świętej, która jest spotkaniem z Tobą.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza
Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! (J20,24-29)

Tomasz nie wierzył w opowieści uczniów, ale nadal był we wspólnocie. Nie wierzył, ale tęsknił i pragnął spotkać Jezusa tak bardzo, że chciał Go poczuć fizycznie, dotknąć Go.
To pragnienie wystarczyło, że otrzymał dar: jako jeden z pierwszych uwierzył w Zmartwychwstanie i mógł z wiarą powiedzieć "Pan mój i Bóg mój".

Gdy mimo wątpliwości jestem wierna Jezusowi - On staje blisko mnie, oddala słabości i zsyła na mnie łaskę wiary.

Panie pomóż mi pamiętać, że tylko Ty jesteś Drogą, Prawdą i Życiem.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego
[Gdy Apostołowie wrócili z bezowocnego połowu] Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: To jest Pan! (J21,4-12)

Apostołowie trzymali się razem, ale wrócili do dawnego zajęcia. Chociaż nie rozpoznali Jezusa od razu, nie oburzyli się gdy zapytał ich o owoce pracy. Zachęceni przez Niego ponownie wyruszyli na połów, choć byli zmęczeni.

Jeśli odpowiadamy na zaproszenie Jezusa i zachętę do pracy - otrzymujemy wielki dar: Jego obecność i pomoc.

Panie pozwól mi uwierzyć w Twoje słowa "Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie".

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię
Rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. (J21,15-19)

Piotr wyparł się Jezusa. A taki był pewien, że będzie zawsze przy Jego boku. Bardzo się przeliczył. Ale Piotr nadal kochał Jezusa choć już wiedział, że jest słaby.
Miłość i żal Piotra wystarczyły, że otrzymał wielki dar - możliwość wypowiedzenia swojej miłości oraz poczucie zaufania Jezusa.

Wszyscy grzeszymy. Ale gdy wyznajemy grzechy - w sakramencie spowiedzi spotykamy Jezusa, Jego miłość i zaufanie. Możemy poczuć się jak Piotr!

Panie pozwól mi uwierzyć, że w Sakramentach spotykam Ciebie Żywego.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa 
Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: [...] Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt28,16-20)

Uczniowie mają nauczać wszystkie narody. Mają udzielać chrztu i nauczać.
Przestrzeganie przykazań wydaje się szarą codziennością, nudną i oczywistą.
A przecież otrzymujemy wszyscy wielki dar - Chrystus jest z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata.

Panie pomóż mi dostrzegać Ciebie w codziennym życiu, daj mi radość czynienia drobnych uczynków dla innych i dostrzegania pomocy innych wobec mnie.

XII: Jezus wstępuje do nieba 
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.(Mk16,14-20)

Po wstąpieniu Jezusa do nieba Apostołowie poszli na cały świat głosząc Ewangelię. Głosili miłość Boga i bliźniego.
Jak wyglądałby świat i nasze życie bez nauki Jezusa? Czy możemy to sobie wyobrazić?
Jak przejawia się nasza wiara? 

Z listu Św. Jakuba: Jaki z tego pożytek, ... skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków?

Panie pomóż mi wypełniać Twoje przykazania i być Twoim świadkiem.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego
Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba. Wtedy wrócili do Jerozolimy. (Dz1,3-8)

Uczniowie już wiedzieli, że Jezus na pewno wróci i znowu Go spotkają. Nie muszą stać i czekać, bo gdziekolwiek pójdą Jezus ich znajdzie.
Wrócili do Jerozolimy głosić Ewangelię i żyć zgodnie z Jego nauką.

Spełnianie woli Bożej nie polega na wpatrywaniu się w niebo, ale na wprowadzaniu jej w życie.
W zamian otrzymujemy wielki dar - obietnicę powrotu Jezusa.

Panie pomóż mi pamiętać o Twoim powrocie i oczekiwać go.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego 
Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha Prawdy, [...] Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. (J14,15-18)

Chrystus chce naszej miłości i życia zgodnie z przykazaniami. Tylko tego i aż tego. Zna nas, wie, że jesteśmy słabi, upadamy, zapominamy i zniechęcamy się. Dlatego nie zostawia nas bez pomocy, zsyła nam Pocieszyciela, który nas wzmacnia.

Gdy staramy się zachowywać przykazania otrzymujemy wielki dar - Duch Prawdy przychodzi do nas.

Królu Niebieski, Pocieszycielu Boski, Duchu Prawdy,
Który jesteś wszędzie i napełniasz wszystko:
Przyjdź, Święty, zamieszkaj w nas,
racz nas oczyścić od wszelkiej zmazy
i zbaw, Dawco dobra, Dusze nasze!


Zakończenie:
Droga Światła pokazuje nam, że nie musimy być wielkimi mistykami, teologami czy mędrcami - mamy w naszym zwykłym życiu kochać Boga i ludzi.
Cokolwiek czynimy, Chrystus zawsze jest przy nas i to On nas zbawia. Spełnianie Jego przykazań pozwala nam okazać naszą wdzięczność i miłość.

oprac. E. Paszkiewicz, AD2014