Droga Światła "Radość Ewangelii"

"Evangelii gaudium", czyli radość Ewangelii, tak się zaczyna pierwsza adhortacja papieża Franciszka. Komentarze do dzisiejszej Drogi Światła pochodzą właśnie z tego dokumentu i z nauczania papieża.
W pierwszym punkcie adhortacji papież pisze: "Radość Ewangelii napełnia serce i całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem. Ci, którzy pozwalają, żeby ich zbawił, zostają wyzwoleni od grzechu, od smutku, od wewnętrznej pustki, od izolacji. Z Jezusem Chrystusem radość zawsze rodzi się i odradza." [p.1] 

I: Jezus powstał z martwych
Aniołowie przemówili do niewiast przy grobie: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. (Łk24,1-6)

To słowa papieża: "Są chrześcijanie, którzy zdają się żyć Wielkim Postem bez Wielkanocy. (...) Rozumiem osoby skłaniające się do smutku z powodu doświadczenia poważnych trudności, jednak trzeba pozwolić, aby powoli zaczęła się budzić radość wiary jako tajemnicza, ale mocna ufność, nawet pośród najgorszej udręki." [p.6] 

Radość jest znakiem chrześcijanina, który bez niej "albo nie jest chrześcijaninem, albo jest chory. Jeśli brak mu radości, jego zdrowie szwankuje. Nie ma innej możliwości!"

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu
Gdy Piotr z Janem przyszli do grobu to: Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę (...) Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.(J20,1-8)

A co ja myślę patrząc na pusty grób? Czy zmartwychwstanie Jezusa jest dla mnie źródłem radości, którą chcę się dzielić ze wszystkimi naokoło?

Papież Franciszek pisze, że: "Jednym z największych zagrożeń jest „szary pragmatyzm codziennego życia Kościoła (...) Rozwija się psychologia grobu, która stopniowo zamienia chrześcijan w muzealne mumie. Rozczarowani rzeczywistością, Kościołem lub samymi sobą, przeżywają nieustanną pokusę przywiązania do słodkawego smutku bez nadziei, który opanowuje serce jako "najtęższy z eliksirów złego ducha" (...) nie pozwólmy się okradać z radości ewangelizacji." [p.83]

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie
Jezus powiedział do Marii Magdaleny przy grobie: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! (J20,11-18)

Jezus wychodzi na spotkanie Marii Magdalenie, ale chce być odnaleziony przez wszystkich ludzi, bo przecież każdego zna po imieniu.

Z adhortacji: "Obecność Boga towarzyszy szczeremu poszukiwaniu, jakie podejmują osoby i grupy, aby znaleźć oparcie i sens dla swojego życia. On żyje pośród obywateli, krzewiąc solidarność, braterstwo, pragnienie dobra, prawdy i sprawiedliwości. Tej obecności nie powinno się wytwarzać, lecz odkrywać, odsłaniać. Bóg nie ukrywa się przed tymi, którzy Go szukają szczerym sercem, chociaż czynią to po omacku, w sposób nie wyraźny i rozproszony." [p.71]

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus
Słowa Jezusa do uczniów z Emaus: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. (Łk24,13-27)

Ta wędrówka Jezusa z uczniami przypomina nam o radości spotkania ze Słowem Bożym. Za każdym razem gdy słyszymy fragment Pisma świętego, to słyszymy słowa samego Boga.

W adhortacji papież Franciszek cytuje św. Jana Pawła: "ewangelizacja jako radosne, cierpliwe i stopniowe przepowiadanie śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa powinna być naszym absolutnym priorytetem." [p.110]

Potraktujmy te słowa na poważnie i niech one motywują nas do ewangelizacji, do opowiadania o miłości jaką umiłował nas Bóg - opowiadania z radością w sercu.

V: Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba
Gdy [Jezus] zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go. (Łk24,28-35)

Przez wieki prorocy przekazywali Słowa Boga by przygotować ludzi na spotkanie ze Słowem Wcielonym w Jezusie Chrystusie. A teraz Zmartwychwstały Jezus przypomina i wyjaśnia uczniom te słowa, by mogli rozpoznać Go po łamaniu chleba i doświadczyć wielkiej radości. 

Ta radość jest dostępna także dla nas. Przecież za każdym razem gdy kapłan wypowiada słowa "To jest Ciało moje. To jest Krew moja", tak się naprawdę staje.

Z adhortacji: "Eucharystia, chociaż stanowi pełnię życia sakramentalnego, nie jest nagrodą dla doskonałych, lecz szlachetnym lekarstwem i pokarmem dla słabych." [p.47]

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów
Jezus sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. (Łk24,36-45)

Tak radzi papież Franciszek: "Dobrze, aby postrzegano nas nie jako specjalistów od diagnoz apokaliptycznych lub posępnych sędziów, z upodobaniem doszukujących się wszelkich niebezpieczeństw czy dewiacji, ale jako radosnych zwiastunów wzniosłych propozycji, strzegących dobra i piękna, jaśniejących w życiu wiernych światłem Ewangelii." [168]

Tak jak przez Boga zostaliśmy uznani za godnych powierzenia nam Ewangelii, tak głosimy ją, mocą Ducha Świętego.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania
Jezus tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J20,19-23)

Papież Franciszek przypomina: "Zbawienie ofiarowane nam przez Boga jest dziełem Jego miłosierdzia. Nie ma takiego ludzkiego działania, niezależnie od tego jak mogłoby być dobre, przez które moglibyśmy zasłużyć na tak wielki dar. Bóg jedynie z łaski pociąga nas ku sobie, by nas ze sobą zjednoczyć." [112].

"Jak dobrze powrócić do Niego, gdy się pogubiliśmy! Powtarzam jeszcze raz z naciskiem: Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem; to nas męczy proszenie Go o miłosierdzie." [p.3]

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza
Gdy Apostołowie opowiadali Tomaszowi: Widzieliśmy Pana! on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. (J20,24-29)

Jezus nie zrezygnował z Tomasza, nie potępił go. Pozwolił mu dotknąć swoich ran, żeby tylko uwierzył.

Z adhortacji "Evangelii Gaudium": "Wszyscy mają prawo przyjąć Ewangelię. Chrześcijanie mają obowiązek głoszenia jej, nie wykluczając nikogo, nie jak ktoś, kto narzuca nowy obowiązek, ale jak ktoś, kto dzieli się radością, ukazuje piękną perspektywę, wydaje upragnioną ucztę." [p.14]

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego
Byli razem Piotr, Tomasz, Natanael, Jan, Jakub oraz dwaj inni uczniowie. Szymon Piotr powiedział do nich: "Idę łowić ryby." Odpowiedzieli mu: "Idziemy i my z tobą." Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. (J21,4-12)

Uczniowie nic nie złowili. Ale przecież nie po to Jezus kazał im przyjść do Galilei.

Z adhortacji: "...wszyscy jesteśmy zaproszeni do przyjęcia tego wezwania: wyjścia z własnej wygody i zdobycia się na odwagę, by dotrzeć na wszystkie peryferie potrzebujące światła Ewangelii." [20] I to z entuzjazmem bo przecież: "Mamy do dyspozycji skarb życia i miłości, który nie może wprowadzić w błąd, orędzie, które nie manipuluje i nie rozczarowuje. Chodzi o odpowiedź, która dotyka człowieka w jego głębi, która może go podtrzymać i podnieść. Jest to prawda, która nie wychodzi z mody, ponieważ zdolna jest przeniknąć tam, gdzie nie może dotrzeć nic innego. Nasz nieskończony smutek może być uleczony tylko przez nieskończoną miłość." [265]

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię
Jezus zapytał Szymona Piotra Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? (...) Paś baranki moje.(J21,15-19)

Udzielając przebaczenia, Jezus zaprasza Piotra żeby został radosnym świadkiem Jego zmartwychwstania i zwycięstwa.

Papież Franciszek pisze w adhortacji [p.114]: "Kościół powinien być miejscem bezinteresownego miłosierdzia, w którym wszyscy mogą się czuć przyjęci, kochani, w którym mogą doświadczyć przebaczenia i być zachęceni do życia zgodnego z Ewangelią."

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa 
Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt28,16-20)

Z adhortacji: "Chociaż [ewangelizacja] domaga się z naszej strony ofiarnego zaangażowania, błędem byłoby pojmowanie jej jako heroicznego zadania osobistego, ponieważ jest to przede wszystkim Jego dzieło (...) Jezus jest "pierwszym i najważniejszym głosicielem Ewangelii"" [p.12]

Skoro tak, to głoszenie Ewangelii jest zaszczytem. Jest też radością bo oto sam Jezus zaprasza mnie do współpracy.
"Jeśli nie odczuwamy głębokiego pragnienia, by przekazywać [miłość Jezusa], musimy zatrzymać się na modlitwie, by nas ponownie [ta miłość] zafascynowała." [264]

XII: Jezus wstępuje do nieba 
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.(Mk16,14-20)

W adhortacji czytamy: "Głoszenie Chrystusa oznacza ukazywanie, że wierzyć w Niego i iść za Nim jest nie tylko rzeczą prawdziwą i sprawiedliwą, ale także piękną, zdolną napełnić życie nowym blaskiem i głęboką radością, nawet pośród trudnych doświadczeń." [167]

"Wyzwania są po to, aby im podołać. Bądźmy realistami, ale nie tracąc radości, odwagi i ofiarności pełnej nadziei! Nie dajmy się okraść z misyjnej siły." [109]

"Serce twoje wie, że życie nie jest takie samo bez Niego, dlatego to, co odkryłeś, to co pomaga ci żyć i co daje ci nadzieję, powinieneś przekazywać innym. Nasza niedoskonałość nie powinna stanowić wymówki." [121]

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego
Jezus kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca. (...) Tak więc po Wniebowstąpieniu weszli do sali na górze. (...) Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz1,3-14)

W adhortacji papież Franciszek nazywa Maryję Matką ewangelizacji: "Wraz z Duchem Świętym pośród ludu jest zawsze Maryja. Ona gromadziła uczniów, aby Go przyzywać i w ten sposób uczyniła możliwą eksplozję misyjną, jaka się dokonała w dniu Pięćdziesiątnicy. Ona jest Matką ewangelizującego Kościoła i bez Niej nie potrafilibyśmy naprawdę zrozumieć ducha nowej ewangelizacji." [284]

"W Niej dostrzegamy, że pokora i delikatność nie są cnotami słabych, ale mocnych, którzy nie potrzebują źle traktować innych, aby czuć się ważnymi." [288]

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego 
I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (Dz2,1-17)

Papież pisze: "Ci, którzy głoszą Ewangelię, powinni bez lęku otworzyć się na działanie Ducha Świętego. W dniu Pięćdziesiątnicy Duch sprawił, że Apostołowie wyszli ze swych ograniczeń i zostali przemienieni w głosicieli wielkich dzieł Bożych, których każdy zaczyna rozumieć w swoim własnym języku." [p.259]

"Duch Święty jest Tym, który rozbudza wielorakie i zróżnicowane bogactwo darów, a równocześnie buduje jedność, która nie jest nigdy jednolitością, lecz wieloraką harmonią, która przyciąga. Ewangelizacja uznaje z radością te wielorakie bogactwa, jakie Duch rodzi w Kościele." [p.117]

Zakończenie:
"Ewangelizator nie powinien mieć nieustannie grobowej miny. Odzyskajmy i pogłębmy zapał, "słodką i pełną pociechy radość z ewangelizowania, nawet wtedy, kiedy trzeba zasiewać płacząc. [...] Oby świat współczesny, poszukujący czy to w trwodze, czy w nadziei, przyjmował Ewangelię nie od jej głosicieli smutnych i zniechęconych, nie od niecierpliwych lub bojaźliwych, ale od sług Ewangelii, których życie jaśnieje zapałem, od tych, co pierwsi zaczerpnęli swą radość od Chrystusa"" [p.10]

"Nie uciekajmy przed zmartwychwstaniem Jezusa, nigdy nie uważajmy się za zwyciężonych, niezależnie od tego, co się dzieje. Nic nie może być większe od Jego życia, które pozwala nam iść naprzód." [p.3]
 

oprac. A. Czemplik i G.Bujanowicz, AD2014