Droga Światła "Świadkowie wiary"

Było zamiarem Boga by wiara była przekazywana przez świadków. Począwszy od świadków Zmartwychwstania i tak do naszych czasów.
Przyjrzyjmy się więc świadkom wiary w tej Drodze Światła.

I: Jezus powstał z martwych
Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. (Łk24,1-6)

Nikt nie widział jak się odbyło Zmartwychwstanie. Największy cud odbył się bez udziału naocznych świadków. Mamy pusty grób, aniołów, którzy powiedzieli co się stało, niewiasty - jedne się ucieszyły, inne się przestraszyły. Dlaczego właśnie tak? Dlaczego nie tryumfalnie wobec tych, którzy Go skazali na śmierć, wobec tłumów i rzymskiego wojska? 

Bo Bóg nie działa według ludzkich wyobrażeń.

Boże, otwórz nasze serca i umysły na Twój sposób działania, który przekracza nasze schematy myślenia.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu
Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu (J20,1-8)

Uczniowie nie uwierzyli kobietom, pobiegli sprawdzić. Jeden zobaczył pusty grób i nic - nie mógł pojąć co się stało. Drugi zobaczył to samo, ale jakoś inaczej - bo zobaczył i uwierzył. Dlaczego Jezus nie pokazał się im od razu? Dlaczego nie czekał na nich przy grobie? Dlaczego naraził na niepokój i domysły nawet tych najważniejszych Apostołów?

Może po to by umieli zrozumieć ludzi, do których będą mówili o Zmartwychwstaniu?

Piotrze i Janie, módlcie się za nami, byśmy umieli przyjąć słowa świadków wiary i rozpoznać znaki, które nam daje Bóg.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie
Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni. (J20,11-18)

Jezus nie pokazał jej się wtedy gdy była przy grobie z niewiastami. Ani wtedy gdy przyprowadziła uczniów. Pokazał się jej gdy została sama ze swoim smutkiem.
Dlaczego Jezus pokazał się jej samej? Przecież jako kobieta według ówczesnych zwyczajów nie nadawała się na świadka?

Może dlatego by przełamać ludzkie uprzedzenia?

Mario z Magdali, módl się za nami, byśmy umieli przyjąć tych świadków, których nam Pan podsyła, bez uprzedzeń, bez osądzania.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus
O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. (Łk24,13-27)

Kefas i jego towarzysz odchodzą z Jerozolimy rozczarowani. Nie uwierzyli w to co mówiły kobiety.
Dlaczego Jezus ukazał się właśnie wtedy gdy odchodzili z Jerozolimy, przecież za niedługo i tak by się dowiedzieli od Apostołów?
Dlaczego Jezus nie objawił się im w jakiś jednoznaczny sposób, tylko wskazywał na Pisma i podprowadzał tak by sami doszli do rozpoznania Go?

Nie do nas należy wybieranie współpracowników Panu Bogu. Bóg powołuje kogo zechce i posyła tak jak zechce.

Kefasie i towarzyszu, módlcie się za nami o łaskę czytania i rozważania Słowa Bożego z wiarą.

V: Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba
Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go. (Łk24,28-35)

Tyle było tłumaczenia po drodze i to przez najlepszego Nauczyciela, a jeszcze Go nie rozpoznali. Serca pałały, więc słuchali z zaangażowaniem i przejęciem, ale to było jeszcze mało.
Czy samo studiowanie Biblii nie wystarcza by uwierzyć?

Chrześcijaństwo nie jest religią księgi. Chrześcijaństwo jest religią wydarzenia, a tym wydarzeniem jest osoba Jezusa.

Uczniowie z Emaus, módlcie się za nami o łaskę doświadczenia spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym, szczególnie na Eucharystii.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów
On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. (Łk24,36-45)

Czy to grono uczniów było już faktycznie wspólnotą? Co prawda schowali się razem w wieczerniku, ale ze strachu przed Żydami. Wspólne lęki i obawy mogą jednoczyć, jednak nigdy nie zbudują wspólnoty.

Prawdziwą wspólnotę buduje Jezus, który przychodzi ze swoim pokojem. Napełnia radością i nadzieją - dopiero wtedy rodzi się wspólnota zdolna świadczyć o Jego miłości.

Uczniowie Jezusa, módlcie się za nami, abyśmy odnaleźli we wspólnocie Kościoła Boży pokój i z radosnym Alleluja ogłaszali go innym.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania
...tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J20,19-23)

Świadkowie wiary mają mówić nie tylko o fakcie Zmartwychwstania Jezusa. Mają też głosić i pośredniczyć w odpuszczaniu grzechów, które jest owocem Jego Męki i Zmartwychwstania. Bóg dał swojego Syna nie po to by nas potępił, ale po to by nas zbawił.

Jak najskuteczniej przekonać ludzi o Bożym Miłosierdziu?

Można zgłębiać teologiczne traktaty o Miłosierdziu Boga, ale można Go po prostu doświadczyć na sobie, słysząc w konfesjonale: "odpuszczam Tobie grzechy w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego".

Święci Apostołowie, pierwsi szafarze sakramentu pojednania, wspierajcie naszych spowiedników.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza
A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. (J20,24-29)

Tomasz nie doświadczył pierwszego spotkania z Jezusem i nie umiał uwierzyć. Jednak nie bał się przyznać do swojego problemu, nie udawał. Nie obraził się też na Pana Boga bo przyszedł na kolejne spotkanie uczniów. Miał wątpliwości, ale szukał.

Kto szuka, ten znajdzie. Kto puka, temu otworzą. Tak Jezus obiecywał i tak to spełnił wobec Tomasza.

Święty Tomaszu, wstawiaj się za nami, byśmy nie przestawali szukać, pytać.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego
Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, Natanael, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: ŤIdę łowić rybyť. Odpowiedzieli mu: ŤIdziemy i my z tobąť. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. (J21,4-12)

To był profesjonalny połów, przecież byli rybakami. Napracowali się też, ale bez skutku. Rezultat przyniosło dopiero posłuszeństwo Jezusowi, choć Go nawet nie poznali.
Może więc zostawić całe nauczanie, przygotowywanie się i poczekać aż Pan Bóg mi jasno powie co mam robić?

Jezus nie karci Apostołów za to, że podjęli pracę. Doświadczyli tylko, że sama wiedza i wysiłek człowieka to mało. Natomiast zaangażowanie w Boży plan daje owoce, nawet jeśli by ten plan wydał się nierealny.

Święci rybacy z Galilei, módlcie się za nami, byśmy nie zrezygnowali z podejmowania pozornie beznadziejnych misji.

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię
Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? [...] Paś baranki moje (J21,15-19)

Tyle różnych pytań mógł zadać Jezus Piotrowi, a On zapytał tylko "czy miłujesz Mnie?" 

Dzisiaj każdemu z nas Jezus stawia pytanie: "czy Mnie miłujesz?" I to ja osobiście muszę na to pytanie odpowiedzieć Jezusowi. 

Czy kocham Go tak mocno, że może na mnie liczyć? Czy kocham Go tak mocno żeby opowiedzieć o tym światu, być świadkiem?

Święty Piotrze, módl się za nami, aby nasze serca wypełniła pełna ufności miłość do Boga, którą będziemy chcieli głosić całemu światu.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa 
Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt28,16-20)

Świadek wiary nie czeka aż do niego przyjdą ale sam idzie do ludzi.
Świadek wiary nie daje swojej nauki, ale przekazuje naukę Jezusa.
Świadek wiary nigdy nie jest sam, bo Jezus o którym świadczy jest z nim.
Świadek wiary nie musi się martwić o owoce, to Bóg daje wzrost.

Któż więc może być świadkiem wiary? Czy potrzebny jest mu dyplom z teologii albo przynajmniej kurs prezentacji czy marketingu?

Apostołowie tego nie mieli. Jezus ich przygotował, ale inaczej - słuchali Go, uwierzyli Mu do końca i przyjęli Ducha Świętego.

Pierwsi posłańcy Dobrej Nowiny, módlcie się za nami o zdolność i odwagę do prostego świadectwa o swojej wierze.

XII: Jezus wstępuje do nieba 
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.(Mk16,14-20)

Apostołowie byli świadkami, jak Jezus wstąpił do nieba. Do Ojca swego i naszego. Wstąpił do nieba wraz ze swoim uwielbionym ciałem, ze śladami męki, których dotykał Tomasz. Po prawicy Ojca ma swoje miejsce najświętsze Człowieczeństwo Chrystusa. On to przez swoją śmierć i zmartwychwstanie wyjednał nam zbawienie.
Jezus, który oddał swoje życie za nas, czeka tam na nas rzeczywiście!

Mężowie galilejscy, módlcie się za nami, byśmy uwierzyli i rozradowali się już teraz nadzieją spotkania z Jezusem w niebie.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego
[Jezus] kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca. (Dz1,3-8)
[Tak więc po Wniebowstąpieniu] weszli do sali na górze [...] Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz1,12-14)

Zanim uczniowie spełnili nakaz "Idźcie i głoście" oczekiwali na Ducha Świętego.
Wśród oczekujących była też Maryja. Razem z uczniami modliła się o spełnienie obietnicy, choć sama już była pełna łaski. A może właśnie dlatego modliła się z uczniami bo wiedziała jak słuchać Boga?
Maryja nie głosiła Ewangelii po świecie, ale czy całe jej życie nie jest świadectwem wiary i pełnego zaufania Bogu, aż po krzyż?

Maryjo, Matko Kościoła wstawiaj się za nami, by w naszych sercach było głębokie pragnienie Ducha Świętego, byśmy mieli świadomość, że potrzebujemy tej Mocy z wysoka. 

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego 
I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (J14,15-18)

Jeszcze przed męką Jezus mówił: "Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem".
To Duch Święty uczynił misję Apostołów tak skuteczną, że Ewangelia dotarła na krańce ziemi, choć po ludzku było to nierealne. To Duch Święty zapewnia, że ta misja jest skuteczna także dziś.

Duchu Święty, który ożywiasz i prowadzisz Kościół, dziękujemy za świadków, którzy przekazali nam wiarę - za rodziców, dziadków, przyjaciół, ...
Duchu Święty, uzdolnij nas, byśmy przekazali ten dar następnym pokoleniom.

Zakończenie:
Jezus wybrał sobie na świadków ludzi słabych:
- kobiety, których świadectwo w ówczesnym świecie nic nie znaczyło
- takich co uciekli zawiedzeni do Emaus
- Tomasza, który miał problem z wiarą
- rybaków, którzy bardziej ufali własnym umiejętnościom
- Piotra, który wiele obiecywał, a później się zaparł
Dlaczego?
Może dlatego, by pokazać nam, że każdy może zostać Jego świadkiem, bez względu na swoje umiejętności, ułomności czy ograniczenia. Każdy - kto tylko zaufa Jezusowi i zechce świadczyć o Nim. 
 

oprac. A.Czemplik, AD2013