Droga Światła "Radość"

"Wydaje się, że w naszym polskim katolicyzmie bardziej przemawia do nas Tajemnica Męki niż Tajemnica Zmartwychwstania Pana Jezusa. [...] Trzeba [jednak] dobrze postawić akcent, bo przecież kluczową tajemnicą naszej wiary jest Zmartwychwstanie. Podkreśla to w dobitny sposób św. Paweł "Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze przepowiadanie, próżna jest także nasza wiara" (1Kor15,14-15).
[...] Byłoby wielkim nieporozumieniem z naszej strony gdybyśmy nie zdawali sobie sprawy z tej nadziei, nie rozważali jej, nie radowali się nią i nie karmili.
Pomocą w tym względzie jest Droga Światła, której pomysł zrodził się we Włoszech w ramach kościelnej grupy (świeckich) Świadkowie Zmartwychwstałego 2000, której założycielem jest ks. Sabino Palumbieri, salezjanin." [artykuł Z. Brzęk; Don Bosco]
Rozważajmy więc dzisiaj tę Drogę Światła z wielką radością i nadzieją.

I: Jezus powstał z martwych
Po upływie szabatu, [...] przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. [...] Anioł zaś przemówił do niewiast: [...] Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. (Mt28,1-8)

Tak, Jezus zapowiadał swoją śmierć i zmartwychwstanie wielokrotnie, ale kto tak do końca wierzył? Nawet gdy to się stało faktem, tak trudno było niektórym uwierzyć. 

Pierwsze były kobiety, które przyszły do grobu i usłyszały o zmartwychwstaniu Pana od aniołów. To właśnie one z wielką radością pobiegły oznajmić Jego uczniom o zmartwychwstaniu Pana. One uwierzyły i bardzo się uradowały.

O Jezu, zmartwychwstały Panie, daj poznać radość Twojego zmartwychwstania nam wszystkim.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu
Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał,[...] drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, [...] Ujrzał i uwierzył. (J20,1-8)

Maria Magdalena uradowała się, że kamień jest odsunięty od grobu, bo całą drogę martwiła się o to. Sam Bóg utorował jej drogę do poznania prawdy. Była tym zapewne bardzo zaskoczona bo zanim zrozumiała co się stało, pobiegła do Piotra. Uczniowie byli nie mniej zaskoczeni pustym grobem i płótnami. A gdy to ujrzeli – uwierzyli! 
A my? Czy przyjmujemy nasze zaskoczenia z wiarą w Boga? W Bożą opatrzność i interwencję?

O Jezu, wierzymy żeś zmartwychwstał, że to prawdziwy cud.
O Królu Zwycięzco bądź nam miłościwy.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie
[Maria Magdalena] odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. [...] Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni. (J20,11-18)

Jak łatwo rozpoznać kogoś, gdy się go kocha i dobrze zna. Wystarczy znajomy głos, drobny gest czy słowo i już wiemy, to On. Co za radość!
Czy my sami nie pozbawiamy się radości obcowania z Bogiem przez to, że Go nie rozpoznajemy, bo Go nie znamy?

Jezu, wybacz, że tak mało Cię znamy, choć tyle dla nas zrobiłeś.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus
byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, [...] Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. [...] sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. [...] I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. (Łk24,13-27)

Jakże często popadamy w pesymizm, gdy nie rozumiemy co się stało. Jak często zapominamy, że nie musimy liczyć tylko na siebie.
O jak nieskore są nasze serca do wierzenia.

Jezu, Ty mimo naszych pesymistycznych skłonności przybliżasz się do nas, aby nam pomóc. Ufamy Tobie.

V: Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba
Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go [...] 
Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: Pan rzeczywiście zmartwychwstał
 (Łk24,28-35)

Tak, kiedy serce zaczyna drżeć z radości, trzeba dzielić się tym z innymi. A inni też mogą mieć dla nas dobrą nowinę. Tak więc, dzielenie się radością pomnaża ją.

Jezu, naucz nas dzielić się radością i nieść dobrą nowinę innym.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów
On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! [...] Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. [...] Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. (Łk24,36-45)

Jezus żywy i prawdziwy stanął pośród Apostołów i jadł wobec nich rybę by pokazać że nie jest duchem. Ale przede wszystkim przyniósł im pokój. Apostołowie mimo, że byli zdumieni, doznali radości.
Pokój zawsze przemienia się w radość. Przyjmijmy tę prawdę i rozradujmy całym sercem.

Jezu zmartwychwstały, niech Twój pokój zagości w nas. Pomóż nam doświadczyć prawdziwej paschalnej radości.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania
Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J20,19-23)

Jezus posyła Apostołów, aby odpuszczali grzechy i aby obdarowywali pokojem i radością jaka płynie z wolności od grzechów. Znamy to uczucie po dobrze odprawionej spowiedzi. Bogu niech będą dzięki.

Jezu dziękujemy Ci, że przekazałeś władzę odpuszczania grzechów - kapłanom - Twoim uczniom.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza
Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. (J20,24-29)

Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli, to do nas Jezus powiedział.
Błogosławiony, czyli szczęśliwy. Czy jesteśmy szczęśliwi my, tu zgromadzeni? Przecież wierzymy.

Jezu, przymnóż nam wiary. Niech Twoje błogosławieństwo spełni się na nas.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego
Szymon Piotr powiedział do nich: "Idę łowić ryby" [...] ale tej nocy nic nie złowili. [...] A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili. (J21,1-14)

Ucieczka Piotra do łowienia ryb nic mu nie dała. Nie można uciec od tak wielkiego przeżycia i od tak ważnej Osoby jak Jezus. On jest i zawsze będzie w naszym życiu. W cierpieniach, niepowodzeniach, w zdrowiu i chorobie, zawsze. On troszczy się o nas i kocha nas jak najczulsza matka.

Jezu dlaczego aż tak nas kochasz?
Taka jest Boża Miłość! 

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię
Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? [...] Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje.(J21,15-19)

Gdy po raz trzeci Jezus zapytał Szymona "czy Go kocha?", ten zasmucił się bo pamiętał jak zaparł się Pana. Ale potem mógł się uwolnić od tej troski, bo usłyszał "paś owce Moje" - Jezus nie wspominał jego porażki, tylko powierzał mu poważne zadanie.
Trudna jest dla nas ta Boża pedagogia, ale jakże skuteczna. My nie musimy wiedzieć wszystkiego, wystarczy, że Bóg to wie.

Jezu, ufam Tobie.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa 
Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt28,16-20)

Pan Jezus dzieli się władzą z uczniami i obiecuje, że będzie z nami do końca świata. Dzięki tej osobistej asystencji, mimo największych przeszkód prowadzić będzie Kościół aż do końca świata.

Jezu, dziękujemy Ci za Kościół, który osobiście zbawiasz i prowadzisz.

XII: Jezus wstępuje do nieba 
"Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba". (Dz1,3-11)

Jezus wstępując do nieba, do Ojca nie zostawił nas sierotami, ale posłał do nas Ducha Świętego i obiecał, że przyjdzie ponownie. Czy mógł lepiej zatroszczyć się o nas?

Jezu, jak bardzo nas kochasz, że aż tak troszczysz się o nas.
Twoja troska pociesza nasze dusze i przywraca radość życia

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego
Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz1,3-8)

Trwać jednomyślnie na modlitwie z Maryją - jakie to ważne.
Tam gdzie jest Maryja, zstępuje Duch Święty. Tam gdzie Ona jest, niebo staje się. Bo ona jest oblubienicą Ducha 
Świętego pełną łaski i darów. Ona umie najlepiej rozważać Słowa Boże i Jego wolę.
Bądźmy więc razem z Maryją na modlitwie, a Duch Święty zstąpi i na nas.

Jezu, dziękujemy Ci, że dałeś nam Maryję za Matkę, orędowniczkę naszą.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego 
Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. [...] I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym. (Dz2,1-17)

Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym. To znaczy, że przyszedł do nich Duch Pocieszyciel, Duch Prawdy, Duch Mocy Bożej. Potwierdzają to cuda, które Apostołowie czynili, potwierdza to mądrość i odwaga z jaką głosili prawdę o Jezusie. Tak działa Duch Święty w każdym na kogo zstępuje.
Wołajmy więc "Przyjdź Duchu Święty", przyjdź i rozraduj nas, i odnów nas.

O Panie, niech zstąpi Duch Twój i odnowi nas.

Zakończenie:
Zmartwychwstanie Chrystusa jest źródłem radości, która rozświetli nasze całe życie jeśli tylko zachowamy te wydarzenia w myśli i w sercu.
Możemy żyć na co dzień w blasku Zmartwychwstania, niezależnie od zdarzeń, które nas spotykają. W każdych okolicznościach możemy odwoływać się do zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią i grzechem.
Niech więc łaska i radość Chrystusa Zmartwychwstałego pozostaną z nami na zawsze. 
 

oprac. B.Walczyk, AD2013