Droga Światła "Uwierzyć w Zmartwychwstałego"

Zmartwychwstanie Jezusa jest podstawą naszej wiary.
Proste stwierdzenie: Jezus zmartwychwstał. 
Ale co ono znaczy dla mnie? Czy ma wpływ na moje życie?

Zobaczmy w tych spotkaniach ze Zmartwychwstałym siebie. 
Swoje reakcje w reakcjach uczniów i niewiast.
Zobacz jak Jezus przekonuje ich o swoim zmartwychwstaniu. Jak czyni z nich świadków. To dotyczy Ciebie. 

I: Jezus powstał z martwych
Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. (Łk24,1-6)

Jego nie ma w grobie. Naprawdę zmartwychwstał. 
(...) jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara (...) jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach (1Kor 15,14.17)

Panie Jezu, dziękuję za to jak mnie zapewniasz o Swoim zmartwychwstaniu - ciągle i na różne sposoby. 
Bądź uwielbiony, Ty, który żyjesz i działasz w Kościele
Pomóż mi przyjąć ten fakt rozumem i sercem.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu
A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. (...) Wszedł [Piotr] do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę (...) Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń (...). Ujrzał i uwierzył. (J 20,1-8)

Czy wystarczyłoby mi zobaczyć płótna i chustę w pustym grobie, żeby uwierzyć? 
Jan, ów drugi uczeń, uwierzył. Uwierzył bo kochał Jezusa - słuchał i pamiętał jak Jezus mówił o swojej śmierci i o powstaniu z martwych. Zobaczył pusty grób i to wystarczyło, aby uwierzył.

Jezu Zmartwychwstały, pomóż mi uwierzyć w świadectwo pustego grobu. 
Dziękuję za wszystkie znaki czasu jakie zostawiasz w moim życiu. Za wszystkie ślady Twojej obecności.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie
Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. (...) Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu. (J 20,11-18)

Mogę płakać gdy jest mi smutno. Ale nie mogę się skupiać na swoim bólu. Jeśli zatrzasnę się w sobie, to mogę przegapić tę chwilę gdy Pan mnie zapyta: czemu płaczesz? Mogę Go nie rozpoznać, gdy mnie zawoła po imieniu: Mario. 

Jezu, pomóż mi usłyszeć jak wypowiadasz moje imię.
Daj mi czujne serce bym umiał Cię rozpoznać.
Dziękuję za wrażliwość ducha, która wspiera moją wiarę tam gdzie kończą się możliwości rozumu.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus
Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi (Łk 24,13-27)

Czy nie zatrzymałem się na wydarzeniach Wielkiego Piątku, na rozważaniu Jego Męki, zapominając, że On zmartwychwstał? 
To nie Męka Jezusa Pana jest najważniejsza dla naszej wiary, ale Jego Zmartwychwstanie. Śmierć choć okrutna była drogą do zmartwychwstania.

Panie mój, którego spotykam na drogach swojego życia, bądź mi nauczycielem.
Pomóż mi zrozumieć Pisma.
Dziękuję za Biblię, za Twoją obecność i działanie w Słowie. 
Dziękuję za Ducha Świętego, który pomaga mi prawidłowo odczytywać Twoje objawienie.

V: Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba
Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. (Łk 24,28-35)

My też możemy zaprosić Jezusa i jeść z nim wieczerzę. A On weźmie chleb, odmówi błogosławieństwo, połamie i poda nam, mówiąc: To jest Ciało Moje. Przecież tak właśnie się dzieje na każdej Mszy świętej - to nie jest wspomnienie, to się dzieje zawsze tu i teraz.

Bądź uwielbiony Panie, który jesteś tak blisko nas. 
Który z miłości dla nas zostawiłeś Najświętszy Sakrament.
Jezu, dobry jak chleb, otwórz mi oczy na Twoją obecność w Eucharystii. Proszę przemieniaj mnie w Siebie

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów
On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi (Łk 24,36-45)

Zobacz swoje niedowierzanie w niedowierzaniu uczniów. 
Zobacz jak Jezus przekonuje ich - jak przekonuje Ciebie - Pokój wam, Popatrzcie ... Dotknijcie ... Przekonajcie się. To ja jestem.

Panie Jezu, przyjmij mnie zatrwożonego, z moimi wątpliwościami. 
Obdarz mnie Twoim pokojem i radością z rozpoznania Ciebie.
Jak dobrze być z Tobą<

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania
A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J 20,19-23)

Tylko Bóg może odpuszczać grzechy. I czyni to za pośrednictwem człowieka - kapłana. 
W ten sposób mogę usłyszeć jak sam Jezus mówi do mnie: Odpuszczają ci się twoje grzechy. Idź i nie grzesz więcej. 

Dziękuję Ci Panie za władzę odpuszczania grzechów, jaką dałeś kapłanom.
Obdarz ich Twoim Duchem - daj im siłę, cierpliwość i miłość do tych, do których ich posyłasz. 

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza
Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! (J 20,24-29)

Błogosławieniu, którzy nie wiedzieli a uwierzyli. To my.
A jeśli trudno mi uwierzyć bez dowodu? 
To proś Boga o wiarę. On Ci pomoże, bo nie chce, żebyś był niedowiarkiem. 

Chcę wyznawać jak Tomasz: Pan mój i Bóg mój. Ale czasem jest mi trudno. 
Dobry Jezu, zaradź memu niedowiarstwu. 
Ufam Panie, że kryzysy wiary, które przeżywam z Twoją pomocą, pomagają mi w osiąganiu dojrzałości duchowej.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego
A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć (J 21,4-12)

Nam też się przytrafia czasem bezowocny wysiłek, próżne starania. 
Bóg cały czas troszczy się o nas, ale nie daje gotowych owoców. Powie Ci raczej: zarzuć sieci. 
Czy zaufasz słowu Pana i podejmiesz wysiłek?

Chcę Ci ofiarować Panie, swój trud. Pobłogosław mojej pracy. 
Pomóż mi podejmować Twoje dzieła i nie marnować czasu na to co zbyteczne. 
Posyłasz mnie Panie do pracy, ale to Ty dajesz owoce. 

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię
Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje! (J 21,15-19)

Stań razem z Piotrem przed Zmartwychwstałym Jezusem. On będzie nie wypominał twoich grzechów. 
Ale zapyta Cię o miłość - Szymonie, miłujesz Mnie? 

Jezu, nie potrafię Ci powiedzieć, że Cię kocham na prawdę całym sercem, całym umysłem i ze wszystkich sił.
Dziękuję Ci, że przyjmujesz mnie takiego jakim jestem. 
Że nie czekasz, aż będę doskonały. Że chcesz mnie posyłać do ludzi.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa 
Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,16-20)

"(...) my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu" (Dz 10,39-41) 
Tak dawał świadectwo Piotr. A ja?

Dziękuję Boże, za świadectwo wiary poprzednich pokoleń. Teraz moja kolej.
Świat nie potrzebuje nauczycieli, tylko świadków.
Oto ja, poślij mnie. 

XII: Jezus wstępuje do nieba 
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły (Mk 16,14-20)

"Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie" (Rz 6,8-11)

Panie Jezu, dziękuję za Twoją śmierć i zmartwychwstanie. 
Dziękuję za to, że dajesz mi udział w Twoim zwycięstwie.
Dopomóż mi umrzeć dla tego co cielesne, by na prawdę żyć dla Ciebie.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego
Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej (...) Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego (Dz 1,10-14)

Trwać na modlitwie, we wspólnocie, jednomyślnie. Tak jak w pierwotnym Kościele, tak i dziś w Kościele. Nie tylko w tej wspólnocie żyjących na ziemi, ale też w jedności z Kościołem w niebie - ze wspólnotą zbawionych - Maryją, Apostołami

Maryjo módl się za nami i z nami. Tak jak swoją obecnością wspierałaś uczniów przed zesłaniem Ducha Świętego, tak też wspieraj nas.
Panie Jezu, dziękujemy za Maryję Matkę, która nam dałeś.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego 
Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (Dz 2,1-6)

Obietnica Ducha Świętego dotyczy wszystkich ochrzczonych - nas też. I mnie, i ciebie. 
Kościół żyje dzięki Duchowi Świętemu. Czy wierzysz w Jego obecność, w Jego działanie?

Duchu Święty, Boże dziękujemy za to, że jesteś, że nas ożywiasz i prowadzisz.
Prosimy Cię, Duchu Święty tak, jak wtedy, gdy stawaliśmy przed biskupem w dniu naszego bierzmowania: "Pragniemy, abyś uzdolnił nas do mężnego wyznawania wiary i do postępowania według jej zasad".

Zakończenie:
Przekazałem wam na początku to, co przejąłem; że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie (1 Kor 15:3-6a)
I taka też niech będzie nasza wiara i nasze świadectwo.

oprac. A.Czemplik, AD2007