Droga Światła: "Zmysł wiary"

Jezus zmartwychwstał i żyje. A jeśli żyje to można Go spotkać. Ale jak?
Czucie, widzenie, słyszenie na sposób zmysłowy to nie obowiązek każdego, ale przywilej nielicznych. Pragnienie zmysłowego poczucia Boga może się stać jakby wymuszaniem, żeby Bóg mi się objawił na mój sposób, na moich zasadach. To problem, na którym utknęli Żydzi – byli tak przywiązani do swojego wyobrażenia Mesjasza, że nie rozpoznali Go gdy przyszedł.
 
Niech Droga Światła pomoże nam szukać odpowiedzi na pytanie: Jak spotkać  i rozpoznać Zmartwychwstałego Pana swoim życiu?

I: Jezus powstał z martwych

[Niewiasty] nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. (Łk24,1-6)
 
Pierwsza wskazówka aby spotkać Pana: „Nie szukajcie żyjącego wśród umarłych”
Jezus Chrystus jest postacią historyczną. Ale nie tylko. Jezus żyje dziś.
 
Nasze zmysły są bezradne wobec tej prawdy. Zacznijmy więc od innego pytania: czy wierzysz, że Jezus Chrystus zmartwychwstał? 
 
Czy prawda o Zmartwychwstaniu jest dla Ciebie ważna? Najważniejsza?

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. (J20,1-8)
 
Piotr i Jan – pobiegli do grobu, ale nie spotkali tam Pana. Zobaczyli Go później.
Ja mogę całe życie nie zobaczyć Zmartwychwstałego Pana. Co więcej, najprawdopodobniej Go nie zobaczę, bo jest to doświadczenie, które Bóg daje wybranym, aby ich powołać do szczególnych zadań.
Nie mogę Go zobaczyć, ale to nie znaczy, że nie mogę Go spotkać. A jak? 
 
Zostaw to Bogu. On jeszcze bardziej niż my, chce się z nami spotkać.
Być może nie od razu. 
Być może nie tak jak nam się wydaje.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

[Maria Magdalena] odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? (J20,11-18)
 
Można być blisko Jezusa – jak Magdalena przy grobie – i Go nie rozpoznać. Można z Nim nawet rozmawiać – modlić się – i jeszcze nie dostrzegać Jego obecności. To, że akurat nie czuję, że Go nie rozpoznaję, nie świadczy o tym, że Go tu nie ma! To tylko moje odczucia, a nie obiektywna prawda. 
 
To Bóg wyznacza czas i sposób spotkania. To Bóg przywołuje po imieniu. 
Tylko bądź na miejscu, tylko szukaj. Bóg odpowiada wytrwałym.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. (Łk24,13-27)
 
Uczniowie na drodze do Emaus są przykładem, jak można nie rozpoznać głosu Pana nawet słuchając Jego Słowa. Mogę czytać Biblię i jej nie rozumieć, mogę słuchać Słowa Bożego i nic nie słyszeć. Może do mnie nic nie docierać, ale to nie znaczy, że Boga nie ma w tym Słowie. On mówi, nawet jeśli go nie rozpoznajemy.
 
Zaufaj Słowu Boga. Ono jest żywe i skutecznie. Czytaj, rozważaj, módl się, słuchaj: Bóg mówi…

V:  Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. (Łk24,28-35)
 
Uczniowie w domu, w Emaus zasiedli do stołu ze Zmartwychwstałym, ale rozpoznali Go dopiero po czasie. Ja także mogę nie czuć obecności Boga na Eucharystii, ale nie znaczy, że Go tu nie ma. Mogę być rozproszony, mogę niedowierzać, ale On jest. Nawet jeśli ja nie przyjdę na spotkanie, On jest.
 
Jest w łamanym chlebie, jest w kroplach wina. Zmysły dostrzegają tylko chleb i wino. Ale to tylko część poznania, część rzeczywistości. 
Szukaj głębiej, Pan daje się rozpoznać. 

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. (Łk24,36-45)
 
Zatrwożonym i wylękłym trudno jest rozpoznać Boga. Lęk zaślepia i skłania do ucieczki. Dlatego nie bój się! Bóg jest większy od tego wszystkiego co nas niepokoi, nawet od naszego grzechu.
Jak mówi św. Jan: W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą (1J4,18). Bóg nie chce naszego strachu. On oczekuje tylko bojaźni, czyli uznania i szacunku wobec Bożego majestatu.
 
Przyjmij Boży pokój, uspokój swoje serce i z ufnością oczekuj Pana.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J20,19-23)
 
Tylko czyste serce może oglądać Boga (Mt5,8). Nasze grzechy oddzielają nas od Boga, zasłaniają Go nam. Ale droga powrotu do Boga jest zawsze otwarta, bo, jak mówi prorok: choćby nasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją (Iz1,18), jeśli tylko zwrócimy się do Jego Miłosierdzia.
 
Zmartwychwstały Pan czeka na Ciebie – w konfesjonale. Jest tam w osobie kapłana. Nie pozwól, by czekał daremnie.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

[Jezus] rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. (J20,24-29)
 
Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. To bardzo jasne wskazanie jak szukać Boga. Podstawowym sposobem spotkania Boga nie jest wzrok, słuch czy inne zmysły fizyczne. Potrzebny nam jest zmysł wiary. Każdy ma ten zmysł, ale czy z niego korzysta? 
 
Proś więc, jak uczy święty Paweł, proś o „światłe oczy serca” (Ef1,17). 
„Oczy serca”, czyli poznanie duchowe, które jest ważniejsze dla naszego zbawienia niż poznanie zmysłowe.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

[Apostołowie] Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili (...) 
A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. (...) Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. (J21,4-12)
 
Jeden obraz to: samodzielna, solidna praca podczas nocnego połowu Apostołów, a w efekcie tylko zmęczenie. 
Drugi obraz to: praca podjęta w niesprzyjających warunkach (bo ryb nie łowi się za dnia), ale praca podjęta na słowo Pana i zaskakująco obfity efekt.
 
Jaki stąd wniosek? Żeby spotkać Pana, trzeba być tam, gdzie On nas oczekuje, gdzie wyznaczył nam miejsce. Każdy z nas ma takie miejsce.
Proś Pana o rozpoznanie swojego powołania. I codziennie szukaj Jego woli, by zawsze być tam gdzie On na Ciebie liczy.

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? (J21,15-19)
 
Bóg jest miłością, więc miłość jest tą przestrzenią, gdzie należy szukać Boga. Możemy spotkać Boga i doświadczyć Jego obecności, tym bardziej, im bardziej doskonalimy się w miłości.
Miłość to nie uczucie, to pragnienie dobra dla kochanej osoby. Bóg nas kocha – pragnie naszego największego dobra – zbawienia. A nasza miłość musi się zacząć od miłości bliźniego, bo kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi (1J4,20).

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

[Jezus] przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt28,16-20)
 
Jezus powiedział: Jestem z wami. Więc trzeba Mu uwierzyć i tego się trzymać. On jest z nami, niezależnie od tego, czy to czuję, czy nie.
A najbardziej Pan jest z nami, gdy realizujemy Jego misję, gdy dzielimy się wiarą. Możemy wówczas bezpośrednio doświadczyć Jego działania, widząc jak zmienia się życie ludzi, którzy przyjmują Dobrą Nowinę.
 
Wszyscy należymy do Kościoła, który żyje, bo Zmartwychwstały Pan żyje w Kościele. Jesteś częścią tego mistycznego ciała Chrystusa. 

XII: Jezus wstępuje do nieba

Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba. (Dz1,10-14)
 
Jezus Zmartwychwstały jest w niebie. Jest tam jako Bóg i człowiek. I powróci. 
Niebo nie jest gdzieś tam. Niebo to nie miejsce, ale sposób istnienia. To wieczne życie we wspólnocie z Bogiem w Trójcy Jedynym.
A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa (J17,3).
 
Twoje życie wieczne już się rozpoczęło – im bardziej poznajesz Boga, im bardziej Go słuchasz. 

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie - /mówił/ - Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. (Dz1,3-8)
 
Zgodnie z obietnicą zostaliśmy ochrzczeni Duchem Świętym. Stało się to podczas Chrztu i Bierzmowania. Ochrzczeni, czyli zanurzeni w Duchu Świętym.
I znów, potrzeba tylko wiary, żeby przyjąć ten fakt, że jest w nas życie – nie tylko życie zmysłowe, ale także duchowe. 
Św. Paweł uczy, że: Człowiek zmysłowy  nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić (1Kor2,14).
 
Proś o Ducha Świętego. On przychodzi i wypełnia człowieka, jeśli człowiek tego pragnie.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, ... (Dz2,1-6)
 
My też jesteśmy napełnieni Duchem Świętym na tyle, na ile o to prosimy. Czy można  w to wątpić, jeśli przypomnimy sobie słowa Pana:
Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą» (Łk14,11n).
 
Duch Święty jest już w Tobie, ale może być jeszcze mocniej. Chcesz?
 
Zakończenie
Prosimy Cię Zmartwychwstały Panie, pomóż spotkać się z Tobą. Pomóż nam rozwinąć zmysł wiary, daj nam światłe oczy serca. Niech Duch Święty napełni nas swoją obecnością i ożywi naszego ducha.
 
oprac. A.Czemplik, AD2016

Droga Światła: "W rocznicę Chrztu"

Przejdźmy dziś Drogą Światła wspominając Chrzest Polski i nasz Chrzest. Dziękujmy Bogu za tą łaskę i za wszystko dobro, którego doświadczamy.

I: Jezus powstał z martwych

Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: "Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie". (Łk24,1-3)
 
Jezus zmartwychwstał! Nasi przodkowie usłyszeli i przyjęli to orędzie 1050 lat temu. Chrzest był przełomowym wydarzeniem i początkiem budowania państwa polskiego. To piękne mieć taką historię.
 
Panie Jezu, dziękujemy Ci za chrzest naszych przodków, za ich decyzję, za zaufanie jakim Cię obdarzyli, za łaskę wiary jaką im dałeś.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu

Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. (J20,1-8)
 
Miejsce, gdzie znajdował się grób Pana jest dziś czczone jako niemy świadek Zmartwychwstania. Przybywają tu rzesze pielgrzymów z całego świata, by umocnić swoją wiarę. Jest to grób szczególny, bo nie ma w nim ciała – Chrystus zmartwychwstał.
Ale także groby świętych, którzy oczekują zmartwychwstania, były czczone od wieków. Na naszej ziemi niemal od początków państwa mamy taki grób - świętego Wojciecha, biskupa i męczennika. 
 
Dziękujemy Ci Panie, za świętych mężów i kobiety, których posłałeś na nasze ziemie. Za pracę misjonarzy i świadectwo męczenników. Ich groby są wśród nas, ale wierzymy, że oni odbierają swoją nagrodę i żyją z Tobą w niebie.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział. (J20,11-18)
 
Niewiasty, a w szczególności Maria Magdalena, zostały wyróżnione. To im najpierw ukazał się zmartwychwstały Pan i posłał do Apostołów.
My też mieliśmy taką pobożną niewiastę u początków - czeską księżniczkę Dobrawę. Została żoną pogańskiego księcia ze względów politycznych, ale niewątpliwie, to ona wniosła na książęcy dwór świadectwo osobistej wiary. 
 
Dziękujemy Ci Panie za wszystkie święte i wpływowe niewiasty w naszej historii, ale także za wszystkie święte żony i matki, które głoszą Twoje Zmartwychwstanie w rodzinach.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. (Łk24,13-27)
 
Można porównać historię tych uczniów wracających do Emaus do różnych wydarzeń z naszej historii. Co się działo lub co się dzieje, gdy nasze nadzieja na lepszą przyszłość rozwiewa się? Może przygniata nas smutek i zwątpienie, ale przecież Jezus jest z nami, nawet jeśli Go nie rozpoznajemy.  
Szkoda, tylko że jakoś chętniej szukamy Boga gdy jest nam źle. A w czasach dobrobytu tak jakoś łatwiej nam zapomnieć o wszystkich dobrodziejstwach.
 
Dziękujemy Ci Panie, za Twoje Słowo, które jest prawdą. Za Twoją wierność w przymierzu. I za pewność, że Ty Panie panujesz nad całą historią.

V:  Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go. (Łk24,28-35)
 
Rozpoznać Pana i być blisko Niego. Dziś to realizuje się w Kościele. 
Kościół troszczy się nie tylko o duchowe życie swoich dzieci. Pamiętamy pełne kościoły w stanie wojennym (1981r). Ostoję polskości w czasach zaborów (1795r.). Śluby we lwowskiej katedrze w czasie potopu szwedzkiego (1656r). To tylko kilka przykładów tego, że Kościół jest także ostoją naszego narodu. To tam szukamy oparcia w krytycznych chwilach. 
 
Dziękujemy Ci Panie, za tych wszystkich królów i przywódców w naszej historii, którzy szukali Twojej woli i czerpali siłę i mądrość na Eucharystii.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. (Łk24,33-36)
 
Ta scena już zawsze będzie nam się kojarzyła ze świętą Faustyną i orędziem miłosierdzia, które jej przekazałeś Panie na polskiej ziemi. To takie wyróżnienie dla nas! I takie zadanie na przyszłość! Bo czyż to orędzie, które jest znane na całym świecie, nie powinno być przyjęte i realizowane najpierw przez nas? 
 
Jezu Zmartwychwstały, ufamy Tobie. Gdy jesteśmy zatrwożeni – ufamy Tobie. Gdy budzą się w nas wątpliwości – ufamy Tobie. Ty jesteś naszym Panem i Bogiem. Miej miłosierdzie dla naszej ziemi i całego świata. 

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

... tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J20,19-23)
 
Bardzo jest nam potrzebny dar pokoju i pojednania. Rozumiemy, to szczególnie słysząc różne spory. Jak mamy odnaleźć pokój? Jak się pojednać, gdy po ludzku wydaje się to niemożliwe?
Oczywiście tylko w Kościele, bo pokój i pojednanie to dary Ducha Świętego. I mamy takie przykłady, jak pamiętny list biskupów polskich do biskupów niemieckich „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. 
 
Panie Jezu, dziękujemy Ci za sakrament pojednania, który zaprasza i uzdalnia nas do przebaczania. Wybaczamy naszym winowajcom i prosimy o wybaczenie.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

… rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! (J20,24-29)
 
Pan mój i Bóg mój, i to zawsze na pierwszym miejscu. Bo jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na właściwym miejscu.
Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to jest odwaga by stanąć po stronie prawdy, życia, sprawiedliwości i wszystkich wartości. I nawet upominać możnych tego świata, jak św. Stanisław, biskup, który to przypłacił życiem i jak bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Jak nasi żołnierze i powstańcy, którzy oddali swoje życie za wiarę i wolność.
 
Dziękujemy Ci Panie, że dałeś i dajesz nam takich ludzi pełnych wiary, którzy mają właściwą hierarchię wartości. Wiemy, że to Ty Panie uzdalniasz zwykłych ludzi do heroicznych czynów.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. (J21,4-12)
 
Słuchać Boga. Zarzucać sieć na Jego słowo. A gdy powie, to zostawić sieci i iść, tam gdzie pośle. 
Tak właśnie uczyniła św. Jadwiga Śląska. Po śmierci męża i syna mogła zarządzać księstwem i być dobrą księżną, ale ona wstąpiła do klasztoru i resztę życia poświęciła ubogim.
Tak postąpił św. brat Albert - zdolny i ceniony malarz, który mógł i wspomagał biednych pieniędzmi ze sprzedaży obrazów, ale on zamieszkał z nimi w ogrzewalni, by im służyć.
I tak wielu innych, którzy spotkali Ciebie Panie pośród swoich zajęć, rozpoznali Cię,  uwierzyli Ci i oddali swoje życie na służbę.

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? (…) Paś baranki moje. (J21,15-19)
 
Czy miłujesz mnie? Tylko to się liczy - miłować Boga całym sercem i umysłem, całą duszą i ze wszystkich sił. 
Ale: Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą, 
albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. (1J4,20) A miłować brata, to po prostu chcieć jego dobra. 
 
Panie, Ty nam powierzasz naszych bliskich, naszych sąsiadów, nasz naród, byśmy starali się o dobro dla nich, a przede wszystkim o ich zbawienie. To co możemy zrobić najlepszego to powierzyć ich Tobie.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt28,16-20)
 
Po przeszło 900 latach od tego posłania, Dobra Nowina została przyjęta na naszej ziemi. Można by zapytać, czemu tak długo to trwało? 
I można by odpowiedzieć jak mówi poeta „Młyny Boże mielą wolno, ale dokładnie i na miałko” (Friedrich Logau) Ale może należało by raczej zapytać, jak my dziś realizujemy to posłanie „Idźcie i nauczajcie”? Wiara nie jest dana raz na zawsze, co widać po europejskich państwach, które przyjęły chrzest przed nami. To od nas zależy, czy przekażemy wiarę następnym pokoleniom. 
 
Dziękujemy Ci Panie, za tych którzy przekazali nam wiarę, za naszych rodziców, dziadków, chrzestnych, przyjaciół, katechetów, księży. Tobie powierzamy życie duchowe naszych dzieci i wnuków.

XII: Jezus wstępuje do nieba

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły. (Mk16,14-20)
 
Nasza prawdziwa ojczyzna jest w niebie, ale cieszymy się też tą ojczyzną, którą dostaliśmy na czas ziemskiego życia. To na tej ziemi, z Bożą pomocą, mamy głosić Zmartwychwstanie Pana i wprowadzać Jego naukę w czyn. 
 
W swoim czasie zabierzesz nas Panie ze świata, ale póki tu żyjemy strzeż nas od złego i uświęć nas w prawdzie (J17,15n). Niech przyjdzie Twe królestwo, niech będzie Twoja wola.
 
Dziękujemy Panie za to nasze miejsce na ziemi. Dziękujemy za wolność. Dziękujemy za to, że możemy wpatrywać się w niebo i być pewni Twojej pomocy.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz1,10-14)
 
Naszym polskim wieczernikiem jest Jasna Góra – duchowa stolica Polski, symbol wolności religijnej i narodowej. 
Przeor Jasnej Góry (1655r) o. Kordecki napisał w swoim pamiętniku po oblężeniu: „Przypatrz się polska potomności, jak wielki pożytek przyniosła ci cześć Bogurodzicy. Niech patrzy i dziwi się świat chrześcijański, jak dzielnie Nasza Królowa, Pani Nieba i Ziemi, broni wiernego sobie Królestwa i jak skuteczny niesie ratunek swoim, ludzkiej pomocy pozbawionym sługom".
W tym czasie (1656r) król Jan Kazimierz oddał nasz kraj pod władzę Matki Bożej, obierając Ją za Patronkę i Królową Polski. A po trzech wiekach kardynał Stefan Wyszyński ponowił to ślubowanie.
 
Dziękujemy Ci Panie za ten nasz polski wieczernik, gdzie możemy pielgrzymować i doświadczać opieki Twojej Matki.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (Dz2,1-6)
 
Pamiętamy nasze narodowe bierzmowanie - tę modlitwę św. Jana Pawła w Warszawie na ówczesnym  placu Zwycięstwa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. I zobaczyliśmy, co się stało – wkrótce nadszedł schyłek komunistycznego reżimu i to nie tylko w Polsce! Nastąpiło pokojowe przekazanie władzy, zapanowała wolność i demokracja. Do tej pory budzi to zdziwienie.
Jedność modlitwy, to prawdziwa siła narodu polskiego. Dlatego prosimy Cię Panie – tak jak wtedy św. Jan Paweł II – niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi.
 
Zakończenie
Panie Boże, tak wiele dobra otrzymaliśmy przez wieki. Potrzeba abyśmy zawsze o tym pamiętali i byli wdzięczni. 
 
Ciebie Boga wysławiamy, Tobie Panu wieczna chwała
Ciebie Ojca, niebios bramy, Ciebie wielbi ziemia cała.
 
oprac. A.Czemplik, AD2016

Porządek nabożeństwa Via Lucis

Via Lucis Historia VL Testemoni del Risorto

 
W naszym kościele Droga Światła jest odprawiana od 2008 roku, w okresie wielkanocnym w każdy piątek o godz. 17:30.
Nabożeństwo można przeprowadzić na wiele różnych sposobów, a u nas odbywa się następująco:
1. Pieśń na wejście
2. Kapłan czyni znak krzyża 
Kapłan: Pan z wami
Wierni: I z duchem twoim.
3. Kapłan czyta wprowadzenie
4. Śpiew pomiędzy poszczególnymi spotkaniami:
Zmartwychwstał i żyje
Króluje na wieki
To Pan mój. To Bóg mój. To Król
5. Zapalenie świecy (1, 2, 3 itd. do 14) od paschału lub od świecy ustawionej na ołtarzu
6. Zapowiedź pierwszego spotkania (a w dalszej części – kolejnych spotkań)
Spotkanie I: Jezus powstał z martwych
K: Kłaniamy Ci się, Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie,
W: bo przez Śmierć i Zmartwychwstanie odkupiłeś nas Panie.
7. Kapłan czyta fragmenty Ewangelii
8. Lektor czyta rozważania
9. Na zakończenie rozważań: Błogosławieństwo
10. Pieśń na zakończenie nabożeństwa
 
 

Droga Światła: „W Ziemi Świętej”

Przejdźmy dziś śladami Zmartwychwstałego Pana, przywołując obrazy jakie możemy oglądać w Ziemi Świętej.

I: Jezus powstał z martwych

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. [..]
Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. (Mt 28,1-8)
 
Kobiety były zaskoczone pustym grobem Pana Jezusa. Zapomniały jak mówił, że trzeciego dnia zmartwychwstanie. 
Nas, współczesnych uczniów, to nie zaskakuje, bo znamy historię. Ale zaskakuje nas moc płynąca z krzyża i z pustego grobu – moc, która ugina kolana pielgrzymów nawiedzających te miejsca. Zaskakują widzialne dowody trzęsienia ziemi. Pod ołtarzem Kalwarii można zobaczyć szczelinę skalną, powstałą w momencie śmierci Chrystusa, gdy ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać (Mt 27,51).
A jakaż ogromna moc objawiła się w grobie Pana Jezusa! 
Ta moc zasila dziś nas nadzieją. Ta moc pobudza naszą wiarę.
 
Jezu, porusz Twą boską mocą skamieniałe serca niewierzących.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu.

Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. (J20,1-8)
 
Uczniowie biegli do grobu poruszeni nadzwyczajną nowiną jaką im przekazały kobiety. Czy dziś ta dobra nowina choć trochę nas porusza? Co musi się stać by nas poruszyć? A może trzeba wyjść z ciepłych pieleszy naszej wyobraźni i dać się poruszyć? W Ziemi Świętej jest mnóstwo śladów historii, które od dwóch tysięcy lat pielęgnują całe pokolenia mieszkańców Ziemi Świętej.
Tak, to działa – uczeń, który zajrzał do grobu, uwierzył. I my też możemy zobaczyć te ślady i uwierzyć.
 
Panie, pomóż nam pielgrzymować Twoimi śladami i wzmacniać naszą wiarę.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu. (J20,11-18)
 
Gdy szukamy Pana Jezusa, On nie pozostaje obojętny. On nas zna po imieniu i wie ile nas kosztuje to szukanie – jak musimy się przebijać przez liczne przeszkody naszego nastawienia, przyzwyczajeń czy zwyczajnie czasu jaki upłyną od tamtych wydarzeń. On to wie, dlatego wychodzi nam na przeciw i sam daje się znaleźć.
 
Rabbuni, stań na drodze każdemu szukającemu Cię, ale i tym, którzy Cię nie szukają.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

Jezus rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. (Łk24,13-27)
 
Ileż to razy czujemy, że „serce nam pała”, gdy słyszymy Słowo Boże na Mszy Świętej z ust kaznodzieja, czy na rekolekcjach. Słyszymy i czujemy, że to Bóg mówi, że On do nas zwraca się osobiście. 
Co wtedy robimy? Czy odpowiadamy Bogu? Czy rozmawiamy z Nim, aby lepiej zrozumieć Jego Słowo?
A może milczymy i niedowierzamy, że to o nas chodzi? Lub bagatelizujemy te odczucia? A potem z przyzwyczajenia dalej narzekamy, że nie tak miało być.
 
Panie Jezu, dziękujemy Ci, że nie przestajesz do nas mówić. Wierzymy, że Twoje Słowo ma moc przemiany naszego życia.

V:  Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. (Łk24,28-35)
 
Gdy rozpoznamy Jezusa w swoim życiu, a potem On jakby znika, to powinniśmy Go szukać, wołać, pytać.
To prawda, że Jezus nas zaskakuje i jakby znika, ale nie po to żebyśmy pozostawali w swoim błogim lenistwie, przyzwyczajeniach i marazmie duchowym. Pan znika nam z oczu, aby nas poruszyć, zaciekawić, zachęcić do aktywności, aby przemienić tę naszą ludzką naturę skłonną do schematów, stabilności i lenistwa.
Panie Jezu, żywy i obecny w naszej codzienności, stawaj zawsze na naszej drodze, gdy w swej ułomności nie potrafimy Ciebie dostrzec i rozpoznać.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

... On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. (Łk24,33-36)
 
Niecodzienność wydarzeń budzi lęk, ale też pobudza do myślenia i działania. Potrzebujemy takich poruszeń, ale też potrzebujemy pozbyć się lęku, który przeszkadza w realnej ocenie sytuacji. Gdy sobie z tym nie radzimy, uciekajmy się do Jezusa. On mówi „Pokój wam” i daje nam pokój. Gdy Go poznajemy, to doznajemy pokoju. 
 
Jezu, dawco pokoju, ucisz burze naszych serc.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J20,19-23)
 
Nasz Pan, gdy nas posyła z Dobrą Nowiną do innych, to uspokaja nas. Chce żebyśmy się nie bali. Daje Ducha Świętego, Ducha Pokoju. I wskazuje drogę do Niego przez pojednanie. Gdy mamy czyste sumienia, nie mamy się czego bać.
 
Panie, dziękujemy Ci za sakrament pojednania i pokoju.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

Jezus rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! (J20,24-29)
 
Wszyscy mamy coś z Tomasza. Chcemy znaków, chcemy dowodów naszej wiary. Pan Jezus nie gorszy się tym. Sam takich dowodów dostarcza. Możemy je oglądać na przykład w Ziemi Świętej. Gdy je przyjmujemy, to nagroda jest gwarantowana – radość i pokój. Chce się żyć i ufać Panu.
 
O Jezu, jak dobry jesteś i wyrozumiały dla nas, niedowiarków.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: To jest Pan! Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę - był bowiem prawie nagi - i rzucił się w morze. (J21,4-12)
 
Piotr rzucił się w morze, by spotkać się z Panem, bo kochał Go. A Jezus wzajemnie, jak kochająca matka, przywitał go śniadaniem na brzegu. Skała służąca za stół do śniadania jest dziś ołtarzem w kaplicy wybudowanej na tym świętym miejscu. Pielgrzymi chętnie tu odpoczywają jak kiedyś Apostołowie po cudownym połowie.
 
Panie Jezu, posil nas swoją miłością, po trudach codziennego życia i daj nam przy Tobie odpocząć.

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje. (J21,15-19)
 
My też możemy się zasmucić jak Piotr, bo też kochamy Pana za mało. Nie umiemy inaczej. Ale Jemu to wystarczy. Wystarczy żebyśmy poszli za Nim jak Piotr i dali się prowadzić. Wystarczy żebyśmy szukali wzroku Pana, a zobaczymy w Nim miłość, mimo naszych ułomności.
 
Panie Jezu, naucz nas kochać więcej.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt28,16-20)
 
Jak wielką łaską obdarzył nas Bóg, posyłając do nas swoich uczniów, aby nas ochrzcili. Już 1050 lat cieszymy się tym dobrodziejstwem, że Pan jest z nami.
Chcemy zachować wszystko co nam przykazałeś, Panie, a więc także i to, by iść do innych aby ich nauczać.
Zanurzaj nas Panie w swoim miłosierdziu gdy jesteśmy zbyt słabi i niepewni, abyśmy byli odważnymi świadkami Twojej nauki i miłości, abyśmy mogli odwdzięczyć się za nasz chrzest.

XII: Jezus wstępuje do nieba

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi. (Mk16,14-20)
 
Pan Jezus został wzięty do nieba, ale nie zostawił nas bez pomocy. Czynił i czyni znaki. Na przykład w miejscu wniebowstąpienia Pan pozostawił ślad swojej stopy, który jest obdarzany czcią zarówno przez chrześcijan jak i przez muzułmanów. Kiedyś nad tym miejscem był kościół, ale dziś jest mały meczet. Pan Jezus chce zbawić wszystkich i nikogo nie stracić, tak jak to jest wolą Boga Ojca.
 
O Jezu, który zasiadasz po prawicy Ojca, zmiłuj się nad nami, abyśmy nie stracili Cię z oczu i poszli za Tobą aż do nieba.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej (...) trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz1,10-14)
 
Miejsce, o którym mówi ten fragment znajduje się na jednym ze wzgórz Jerozolimy, które zostało nazwane chrześcijańskim Syjonem. To tu znajduje się wieczernik – miejsce Ostatniej Wieczerzy i Zesłania Ducha Świętego. Tuż obok wznosi się bazylika Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. 
 
Maryja od samego początku jednoczyła Kościół. To wokół Maryi zjednoczyli się Apostołowie i jednomyślnie trwali z Nią na modlitwie. I tak jak Maryja jednoczyła Apostołów w wieczerniku, tak i dziś jednoczy nas w Kościele. Bez Maryi, bez Kościoła czymże byśmy byli? Czy w ogóle byśmy byli? Dziękujmy Bogu za Kościół i za Matkę.
 
Panie Jezu, dziękujmy Ci, że dałeś nam swoją Matkę, która stała się Matką Kościoła i naszą Matką.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (Dz2,1-6)
 
Dziś, w surowym i całkiem pustym wnętrzu „sali na górze”, trudno nam sobie wyobrazić Pięćdziesiątnicę. Bardzo trudno przebić się wyobraźni do tamtych czasów i cudów. Ale Duch Święty działa i teraz, i wspiera nasze działania. Może zstąpić na nas i teraz, w różny sposób. Czasem gwałtownie jak wicher, ale częściej delikatnie, w lekkim powiewie. Może nas też zaskoczyć.
Poznamy Go po owocach – gdy doświadczamy pokoju, miłości, radości, dobroci, cierpliwości, opanowania. Wszystkie te pozytywne zmiany w nas to działanie Ducha Świętego. Cieszmy się i radujmy w Nim, dziękując Bogu Ojcu i Synowi za ten wielki dar. 

Zakończenie

Duchu Święty zstąp na nas z całą swoją mocą jak na Apostołów i Maryję w wieczerniku. Duchu Święty rozraduj nas, ożyw nas, abyśmy byli świadkami dla wszystkich narodów pod słońcem, że Ty jesteś i działasz, że Ty możesz wszystko przemienić i odnowić, uzdolnić do nowego życia.
 
oprac. B.Walczyk AD2016

Droga Światła: "Świadkowie mówią"

Wsłuchajmy się dziś w świadectwo tych, którzy widzieli Zmartwychwstałego na własne oczy, którzy Go dotykali, rozmawiali z Nim i jedli. 
Wyobraźmy sobie, że spotykamy niewiasty, Piotra, Jana, Magdalenę, ... 
Co oni by powiedzieli?

I: Jezus powstał z martwych

W piątek pomogłyśmy złożyć ciało Pana do grobu. Dobrze, że Józef użyczył swojego grobu w pobliżu. Potem wróciłyśmy do domu bo zaczynał się szabat. Zdążyłyśmy tylko przygotować wonności do namaszczenia ciała. 
Ciężki był ten szabat. Trudno nam było zachować spoczynek. Pobiegłyśmy do grobu  skoro świt. Martwiłyśmy się tylko, o to kto nam odsunie ten wielki kamień. 
Gdy zobaczyłyśmy, że kamień jest odsunięty, nie wiedziałyśmy, co to ma znaczyć. A gdy okazało się, że grób jest pusty, to był zupełny szok. I wtedy ktoś mówi „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał”. 

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu

Pamiętam jak przybiegła Maria Magdalena i powiedziała, że  zabrano Pana z grobu i nie wiadomo, gdzie Go położono. Wybiegłem razem z Janem. On młodszy, wyprzedził mnie. Zajrzał, ale nie wszedł do grobu. Ja musiałem wejść. Zobaczyłem  leżące płótna i chustę, jaką kładzie się na twarzy zmarłego. Nie było mnie przy pogrzebie, ale te płótna wyglądały jakby ciało wyparowało z nich. A chusta leżała zwinięta obok. Ciała nie było, ale nie wyglądało na to żeby ktoś je zabrał. Nie wiedziałem, co myśleć, co robić.
Jan wszedł za mną do grobu. Nic nie powiedział ale był jakoś dziwnie spokojny.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

Gdy zobaczyłam, że w grobie nie ma ciała Pana, pobiegłam powiedzieć o tym Piotrowi. Pobiegł do grobu razem z Janem. Poszłam za nimi ale nie potrafili mi powiedzieć gdzie jest ciało. 
Zostałam sama przy grobie i z bezsilności rozpłakałam się. Gdy zajrzałam do grobu zobaczyłam tam jakieś dwie osoby w bieli, które mnie pytały czemu płaczę? A potem usłyszałam to samo pytanie od kogoś za mną. Myślałam, że to ogrodnik, więc go prosiłam, żeby mi powiedział, gdzie przeniósł ciało. Ale zamiast odpowiedzi usłyszałam moje imię – Mario! I w tym momencie nie miałam wątpliwości, że to mój Rabbuni, chociaż oczy miałam zalane łzami. Powiedział, że wstępuje teraz do Ojca. I posłał mnie do swoich uczniów, żeby im powiedzieć o zmartwychwstaniu. Pobiegłam tak szybko jak umiałam.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

Po upływie szabatu zdecydowaliśmy razem z Kleofasem wrócić do Emaus. Nie było już po co zostawać w Jerozolimie. Jezus Nazarejczyk, o którym myśleliśmy, że jest prorokiem a może nawet Mesjaszem, został ukrzyżowany. A nie dość tego kobiety zaczęły opowiadać, że widziały aniołów, którzy im powiedzieli, że On żyje. Faktycznie, okazało się, że  w grobie nie ma ciała, ale to dało się wytłumaczyć w racjonalny sposób. 
I wtedy przyłączył się do nas ten wędrowiec. Zapytał nas o czym tak dyskutujemy. Było dziwne, że nie wie o tym wszystkim co się stało w Jerozolimie. A gdy powiedzieliśmy mu o naszych zawiedzonych nadziejach, to On zaczął nam wykładać po kolei co we wszystkich pismach dotyczyło Mesjasza. Zobaczyliśmy wyraźnie, że proroctwa zapowiadały cierpienie Mesjasza. To co mówił było niesamowite. 

V:  Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Zaprosiliśmy Go więc do domu na noc. Opierał się ale w końcu przyjął nasze zaproszenie. Usiedliśmy do wieczerzy. A On zajął miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał nam. I wtedy nas olśniło – to jest Pan! Ale On zniknął z naszych oczu. Nie mogliśmy sobie darować, że nie rozpoznaliśmy Go, gdy wyjaśniał nam Pisma, przecież gdy mówił, to rozpalił nasze serca. W tej samej godzinie pozbieraliśmy się, żeby wrócić do Jerozolimy i powiedzieć o wszystkim Jego Apostołom.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

Pamiętam, że najpierw kobiety przybiegły z wiadomością, że Pan żyje. Ale kto by tam wtedy wierzył kobietom. Gdy jednak Szymon Piotr też powiedział, że widział Pana, zebraliśmy się razem. Na to przyszli dwaj z Emaus i też mówili, że spotkali Pana na drodze.
I wtedy pojawił się On sam. Byliśmy tak przestraszeni, że uznaliśmy Go za ducha. Dopiero gdy przemówił do nas: „Pokój wam! To ja jestem. Dotknijcie mnie”, nasze wątpliwości stopniowo ustępowały radości. Pokazał na swoje przebite ręce i nogi. Poprosił o coś do jedzenia, żeby nas przekonać, że nie jest duchem. I tłumaczył nam, że to wszystko co się zdarzyło było zapisane w Prawie, u Proroków i w Psalmach. W końcu oświecił nasze umysły i zaczęliśmy rozumieć Pisma.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

Wtedy, tego pierwszego dnia wieczorem, Pan powiedział nam też „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Wysyłał nas już wcześniej do takich miejsc, gdzie zamierzał iść, ale czuliśmy, że to jest jednak jakaś inna misja. 
Potem jeszcze tchnął na nas i powiedział: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. Wtedy wiedzieliśmy już, że to naprawdę jest inne posłanie – wcześniej nie było mowy o odpuszczaniu grzechów, przecież tylko Bóg odpuszcza grzechy. On jest Bogiem, ale my?

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

Nie było mnie za pierwszym razem gdy Pan przyszedł. Jak miałem uwierzyć w to, że widzieli Pana? Przecież to mogło być tylko jakieś widzenie, zjawa. Gdyby można zobaczyć ślady gwoździ i włożyć palec do rany i rękę do przebitego boku, ...
Namówili mnie jednak i przyszedłem na spotkanie za tydzień, choć to nie było zbyt rozsądne żeby się tak gromadzić. Wiem, że drzwi były zamknięte, ale On przyszedł,  stanął pośrodku i powiedział: „Pokój wam”. A potem zwrócił się od razu do mnie i kazał mi włożyć palec do ran po gwoździach i rękę do boku. Ale ja już wiedziałem, że to mój Pan i mój Bóg. 

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

Poszliśmy do Galilei, tak jak Pan kazał. Ale nie wiedzieliśmy na co i jak długo mamy czekać. Stwierdziłem, że wypłynę na połów. Reszta dołączyła do mnie. Próbowaliśmy całą noc ale nic nie złowiliśmy. Nad ranem, gdy dopływaliśmy do brzegu, jakiś nieznajomy zapytał nas czy mamy co jeść i poradził nam żebyśmy zarzucili sieć po prawej stronie łodzi. Nie wiem czemu go posłuchałem, przecież nie łowi się za dnia i dlaczego zarzucać sieć po prawej stronie łodzi? 
Jakie było nasze zaskoczenie, gdy sieć wypełniła się rybami tak, że nie mogliśmy jej wyciągnąć. Wtedy Jan szepnął: „To jest Pan”. No tak, wiedziałem, że ma rację. Chciałem być jak najszybciej na brzegu i upaść Mu do nóg. Rzuciłem się wpław. 
A Pan czekał na nas na brzegu z rozpalonym ogniem, rybą i chlebem. Nikt z nas nie zapytał Go kim jest. Wiedzieliśmy, że to Pan, choć był jakiś przemieniony. 

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

Po śniadaniu na jeziorem Pan zapytał mnie „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?”. Zaskoczył mnie. Nie spodziewałem się takiego pytania. Nie mogłem Mu już powiedzieć, że miłuję Go w pełni, bezinteresownie, bardziej niż życie – nie po tym jak Go zawiodłem. Odpowiedziałem więc „Ty wiesz, że Cię kocham, ale tylko tak na moją miarę, tylko tak jak potrafię”. Powiedział mi „Paś baranki moje”, a potem znowu zapytał, czy Go miłuję. Powtórzyłem to samo, że Go kocham. I wtedy On zapytał po raz trzeci. Nie było w tym żadnego wyrzutu, ale przed oczyma stanęło mi od razu gorzkie wspomnienie z dziedzińca Kajfasza. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że Pan nie zapytał mnie już czy Go miłuję w doskonały sposób, tylko czy Go kocham. „Tak Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Nie musiałem Mu tłumaczyć, że czuję się słaby ale bardzo chcę Go kochać ze wszystkich sił. Wiedziałem, że On wszystko wie, a jednak dodał: „Paś owce moje”.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

Pan ukazywał się nam przez wiele dni po Zmartwychwstaniu. Każde spotkanie dodawało nam pewności, że On naprawdę żyje, choć nie ma Go z nami tak jak wcześniej. A On wyjaśniał nam cierpliwie, to wszystko co się wydarzyło i dlaczego pokazuje się tylko wybranym. Mieliśmy być Jego świadkami. Powiedział nam: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem”. 
Martwiliśmy się tylko, jak my sobie poradzimy bez Niego? Jesteśmy prostymi ludźmi. Jak mamy przekonać naszych kapłanów, uczonych, faryzeuszy? A jak nam uwierzą poganie? Ale Pan widział te wszystkie nasze rozterki i obiecał nam: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

XII: Jezus wstępuje do nieba

Pan ukazywał się nam przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym, które będzie się ujawniało gdy pójdziemy w świat, będziemy głosić Dobrą Nowinę i czynić znaki. Mówił, że zostaniemy ochrzczeni Duchem Świętym, ale nie wiedzieliśmy jeszcze co to oznacza. 
Przygotowywał nas na to, że odejdzie do Ojca. I tak się w końcu stało. Na naszych oczach został uniesiony do nieba. Staliśmy tam i wpatrywaliśmy się w niebo nie mogąc uwierzyć, że Go już nie zobaczymy. I nie wiem jak długo by to trwało, gdyby nie dwaj mężowie w białych szatach, którzy powiedzieli do nas: ”Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”.
Wróciliśmy więc do Jerozolimy, żeby oczekiwać obietnicy Ojca, tak jak nam przykazywał.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Byłam z uczniami Syna w wieczerniku. Modliłam się razem z nimi o Ducha Świętego. Wiedziałam, że bardzo Go potrzebują. Wszystko to czego doświadczyłam od Zwiastowania w Nazarecie do Śmierci Syna na Golgocie, mogłam przeżyć tylko dzięki temu, że Bóg wypełnił mnie Swoim Duchem.
Gdy Jezus wstąpił do Ojca w niebie, oni stali moimi ukochanymi dziećmi. To co mogłam im dać, to być z nimi i modlić się za nich. 

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

W dzień Pięćdziesiątnicy byliśmy razem w wieczerniku. Modliliśmy się. I nagle dał się słyszeć szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, który napełnił cały dom. Zaskoczyło nas to, ale nie przestraszyło. A potem zauważyliśmy, że nad naszymi głowami pojawiły się jakby języki ognia. I wtedy każdy z nas poczuł się wypełniony. To była miłość, pokój, radość, ... Taka pełnia i moc, która nie tylko wypełnia całego człowieka, ale aż się wylewa. 
Wyszliśmy na zewnątrz i zacząłem mówić w jakiś obcym języku, nawet nie wiem co, ale przepełniała mnie radość. Powstał taki szum, tak że zbiegło się wielu ludzi. Niektórzy śmiali się z nas i kpili, że jesteśmy pijani, bo każdy z nas z zapałem mówił w innym języku. Ale wielu obcych rozpoznawało swój język i rozumiało, to co mówiliśmy. I wtedy przemówił Piotr: „Ci ludzie nie są pijani, ale spełnia się przepowiednia proroka Joela: W ostatnich dniach - mówi Bóg - wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki”

Zakończenie

Z 1 listu św. Jana:  [To wam oznajmiamy], co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce - bo życie objawiło się. 
Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione - oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, 
abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. (1J 1,1-3)
 
oprac. A.Czemplik, AD2016

Droga Światła „Wyzwoleni do radości”

Mamy okres wielkanocny, ale często zatrzymujemy się na stacjach Drogi Krzyżowej i nie potrafimy uczynić kolejnego kroku. A może lubimy użalać się nad sobą? Pan Jezus wprawdzie zmartwychwstał, ale kiedy to było?
Święty Jan Paweł II przypominał nam, że „kontemplacja oblicza Chrystusa nie może zatrzymać się na wizerunku Ukrzyżowanego”. A więc, czas uwolnić się z przygnębienia i rozradować: Chrystus zmartwychwstał! Alleluja!

I: Jezus powstał z martwych

Aniołowie przemówili do niewiast przy grobie: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. (Łk24,1-6)
 
Chrystus Zmartwychwstał: co ta wiadomość oznacza dla mnie? Czy ja też szukam Żyjącego wśród umarłych? Czy ja w ogóle szukam Jezusa?
To pytanie Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? jest skierowane również do mnie. Nakazuje mi nie oglądać się za siebie, nie rozpamiętywać własnych grzechów, klęsk i upadków, ale patrzeć w przyszłość z nadzieją. Muszę zakopać mój smutek, podnieść się i szukać żyjącego Boga, bo On chce być odnaleziony.
 
Jezusa nie ma w grobie –  Jezus zmartwychwstał! 

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu

Wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. (J20,1-8)
 
Tyle razy – w czasie Świąt Paschalnych – widziałem pusty grób, ale czy wierzę, że Jezus żyje? Że jest i działa pośród nas? 
Panie Jezu, ja też chcę być Twoim wybranym uczniem. Szukać Cię zawsze, biec razem, aby Cię znaleźć. 
 
Proszę Cię, wyprowadź mnie z grobu moich grzechów, zranień, złych przyzwyczajeń. Pomóż mi doświadczyć Twojej obecności. Chcę widzieć Ciebie Zmartwychwstałego. Pomóż mi uwierzyć, Panie…

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? (J20,11-18)
 
Maria Magdalena szukała Jezusa, a ja? 
Najczęściej zamykam się i płaczę, że nie potrafię. Jednak, gdy zamknę się w moim cierpieniu i leku, mogę nie rozpoznać Jezusa, nawet jeśli wezwie mnie po imieniu. Dlatego nie mogę użalać się nad sobą, ale muszę nieustannie szukać swego największego Skarbu – Jezusa Zmartwychwstałego. Jezus żyje i daje życie. Nie ma takiej sytuacji, której Jezus nie byłby w stanie odmienić i ożywić. Pytanie tylko: czy ja wierzę, że Bóg może mnie ożywić? Czy ja wierzę w to, że Bóg ma moc?
 
Panie Jezu poślij do mnie aniołów i zawołaj mnie po imieniu, abym nie skupiał się na tym co trudne, ale zobaczył w moich trudnościach Ciebie.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus […] Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. (Łk24,13-27)
 
O jak bardzo jestem podobny do tych uczniów. Gdy czegoś nie rozumiem, gdy coś nie układa się po mojej myśli, gdy czuję się bezradny, przygnębiony, gdy wydaje mi się, że Bóg nie wysłuchuje moich modlitw,… Wtedy uciekam –  jak ci dwaj. 
 
Ale dokąd chcę uciec? Przed Tobą Boże nic się nie ukryje. I bez Ciebie nikt sobie nie poradzi. Dlatego z pokorą proszę Cię: poślij na moje „drogi do Emaus”, kogoś, kto pomoże poukładać mi wszystko. Kto w zrozumiałym dla mnie języku, wyjaśni Pisma oraz to, co odnosi się w nich do Ciebie, Zmartwychwstały Panie. 

V:  Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Jezus zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go. (Łk24,28-35)
 
Wiele razy zdarzało mi się być w kościele jedynie ciałem, a myśli… wędrowały gdzieś daleko, daleko. Albo stałem na uboczu, obserwując ludzi, zupełnie nie angażując się w to co dzieje się na ołtarzu i nawet do głowy mi nie przyszło, żeby przystąpić do Twojego stołu. A przecież na tę świętą Ucztę zostałem zaproszony przez Ciebie Jezu. Tak bardzo pragniesz Panie, żebym Cię rozpoznał i uradował się Twoją obecnością. 
 
Proszę Cię Jezu, otwórz moje oczy, mój umysł, moje serce i duszę. Spraw, abym Cię rozpoznał i napełnił swoją duszę sakramentem Twojej miłości.  

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

Jezus stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. (Łk24,36-45)
 
Jakże często targają mną różne niepokoje, obawy i lęki: o zdrowie, o życie moje i moich bliskich, o chleb i pracę, o pokój na świecie, i te najważniejsze – o moje zbawienie. Lecz jeśli ziemski ojciec może dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i ochronę, to o ileż bardziej Ojciec nasz, który jest w niebie.
 
Panie, już się nie boję, bo: „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.” (Ps 23). Tak bardzo cieszę się, że nie jestem osamotniony, że jesteś ze mną Jezu Zmartwychwstały.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

Jezus tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J20,19-23)
 
Gdy przystępuję do sakramentu pojednania, poznaję prawdę o sobie – o własnej grzeszności; oraz prawdę o Bogu – o Jego miłosierdziu. Jeśli więc doświadczam Bożego miłosierdzia, to nie po to, by wywyższać się i potępiać wszystkich wokoło, ale po to, by przebaczać. Skoro Ty Boże ryzykujesz i ciągle mi przebaczasz, gdy Cię o to proszę – choć nie ma pewności, że już więcej nie zgrzeszę – to czy i ja nie powinienem zaryzykować? 
 
Obiecuję, że od dziś będę rozdawał wszystkim moje przebaczenie – za darmo. Chcę na świat spoglądać oczyma pełnymi miłości. Tak, bardzo chcę nieść radość i Twój pokój wszystkim ludziom. 

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

Gdy Apostołowie opowiadali Tomaszowi: Widzieliśmy Pana! on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. (J20,24-29)
 
Uważam się za człowieka wierzącego, a jednak czasem – jak Tomasza – nachodzą mnie zwątpienia. Czy łatwiej byłoby mi wierzyć, gdybym Cię Zmartwychwstały Jezu zobaczył? Czy odważyłbym się włożyć palec w miejsce gwoździ? Nie wiem? Ale dziękuję Ci Panie za wszystkie kryzysy mojej wiary, bo te zwątpienia pokazują mi, że wiara jest łaską i że o wiarę trzeba się modlić, zawsze. 
 
Gdybym mógł, przywiązałbym się do Ciebie Jezu liną i bardzo pilnował żebym nie odpadł. Dziękuję Ci za wspólnotę Kościoła – gdy obok mnie są moi bracia i siostry, razem możemy się wspierać.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. […] A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb.  (J21,1-12)
 
To niezwykle wzruszająca scena: Jezus Zmartwychwstały, zatroskany o swoich przyjaciół, zaprasza ich na posiłek. Miłosierny Bóg widzi także cały mój wysiłek, mój trud i zmęczenie, pragnienie i głód. Bóg troszczy się o mnie i posyła mnie do innych potrzebujących. To właśnie jest konkretna miłość, której nas uczysz Jezu: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać,…
 
Czy dostrzegam takich ludzi wokół mnie? 
Panie naucz mnie pomagać potrzebującym, dzielić się z nimi chlebem i radością, dobrym słowem i obecnością, a także zatroszczyć się o ich wiarę.

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

Rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. (J21,15-19)
 
Piotr był przyjacielem Jezusa i choć zawiódł Jego zaufanie, Jezus z niego nie zrezygnował. Piotr doświadczył, że miłość Jezusa jest wierna, niezawodna i potężna. 
Jezus tak samo mocno, jak ukochał, tak samo pragnie wybaczyć. I wybacza nadal… Każdy mój grzech, każde nieposłuszeństwo, egoizm, pycha – to zdrada mojego Pana. 
Każde moje zło, nawet to najmniejsze rani Jezusa. Jak odnoszę się do tych zranień? Czy tak jak Piotr, żałuję i płaczę, że zawiodłem Tego,  który mnie ukochał do końca?
 
Chciałbym Ci kiedyś Jezu powiedzieć, że Cię kocham, tak naprawdę, całym sercem, duszą, umysłem i ze wszystkich sił – powierzam to pragnienie Twojej łasce.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt28,16-20)
 
Trzeba zadać sobie pytanie: czy przyprowadziłem już kogoś do Chrystusa? Ilu ludzi wokół mnie może poznać Jezusa poprzez moje życie, przez moje czyny, czasem słowa. Jezus mówi także do mnie, więc i ja powinienem być Jego misjonarzem.
 
Panie, Tobie oddaję moje życie. Chcę z wiarą i oddaniem służyć Ci, najlepiej jak potrafię. Pragnę wypełnić tutaj, na ziemi, moje chrześcijańskie powołanie, pragnę być świadkiem Twojej miłości.

XII: Jezus wstępuje do nieba

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. (Mk16,14-20)
 
Tam w niebie ojczyzna jest ma, 
nad brzegami wód czystych jak łza, 
tam, gdzie rzesze zbawionych od lat, 
cieszą wzrok bielą cudnych swych szat.
 
Przyjaciół mych tylu tam jest, 
co przede mną skończyli swój bieg, 
oni mnie powitają u bram, 
gdy na drugi przeprawię się brzeg.
 
Zbawiciel mój czeka mnie też, 
już wyciąga w mą stronę swą dłoń, 
jakby mówił: „O dziecię me, śpiesz, 
w mych objęciach na zawsze się schroń”. (Pieśń katolicka)

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz1,12-14)
 
Tak jak w wieczerniku, także i dzisiaj Maryja w wyraźny sposób wskazuje na Jezusa i zachęca, byśmy Go słuchali. Wszystko, co Maryja robi w Kościele i dla Kościoła służy jednemu: abyśmy lepiej wierzyli i oddawali chwałę Bogu. 
Sama „przeźroczysta”, pozostająca w cieniu – najbardziej pragnie, aby Jej Syn został uwielbiony w sercu każdego człowieka.
 
Maryjo, wskazująca drogę do Syna, prowadź mnie i umacniaj, wstawiaj się za mną abym został napełniony Duchem Świętym, abym dochował wierności i ukazywał w moim życiu Tego który jest Drogą, Prawdą i Życiem.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. (...) I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym. (Dz2,1-6)
 
Duch Święty jest wśród nas! Jesteśmy ochrzczeni Duchem Świętym (Dz11,16). Ochrzczeni, czyli zanurzeni w Duchu Świętym! I to nie jest jakiś obraz, czy porównanie, ale rzeczywistość.
 
Duchu Święty, wypełnij mnie całego! Wypełnij moje myśli i uczucia. Wypełnij moją wolę i moje pragnienia. Wypełnij mnie miłością, radością, pokojem, życiem, łaską, ..
 
Zakończenie
Historia Jezusa nie kończy się na Krzyżu! Ważne jest to, co wydarzyło się na Golgocie, ale ważniejsze jest to, co wydarzyło się później! 
Jezus Zmartwychwstał! 
Jest pośród nas i posyła nam Ducha Świętego. Czeka ze swoim darem tylko na naszą prośbę. Wystarczy otworzyć usta, a właściwie nie tyle usta, co serce…
 
oprac. G.Bujanowicz, AD2016

Droga Światła: „Z pomocą Ducha Świętego”

Zmartwychwstanie naszego Pana, to najważniejszy fakt naszej wiary. 
Ta wiara jest łaską, którą Bóg daje każdemu, kto prosi.

I: Jezus powstał z martwych

A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. [...] Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych... (Mt 28,1-10)
 
Był już świt trzeciego dnia po ukrzyżowaniu, a kobiety, które przyszły do grobu nie znalazły tam ciała Chrystusa. Zmartwychwstał, jak powiedział. 
On żyje, Alleluja! 
Trzeba to wszystkim ogłosić! Najpierw muszą to usłyszeć Jego uczniowie.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu.

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. (...) ów drugi uczeń wyprzedził Piotra (...). A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył (J20,1-8). 
 
Uczniowie którzy przyszli do grobu zobaczyli wszystko tak jak im powiedziały niewiasty. Przyszli, bo chcieli sami sprawdzić to co usłyszeli. 
A czy z nami nie jest podobnie? 
Panie oświeć nasz rozum światłem Ducha Świętego.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu (J20,11-18).
 
Maria płakała dopóki nie spotkała Jezusa. 
 
Gdy na swej drodze nie będziesz widzieć Jezusa i serce twe będzie smutne, to proś o światło Ducha Świętego, by Go spotkać i móc zwrócić się do Niego „Rabbuni”. 
On czeka na to, aby Go przyjąć jako swojego Pana!

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

Gdy Jezus zapytał uczniów idących do Emaus, co się stało, Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. (Łk24,13-27).
 
Czy i ciebie nie dotyczy ta perykopa? Czy nie jesteś podobny do uczniów, którzy uciekają z Jerozolimy, bo wypadki potoczyły się nie tak jak się spodziewali?
 
Ale słowa Jezusa są pełne mocy. 
Zaufaj Mu i wołaj zawsze: Jezu Ufam Tobie!

V:  Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Jezus przyjął zaproszenie uczniów z Emaus. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go. (Łk24,28-35).
 
Uczniowie rozpoznali Go przy łamaniu chleba, ale On wtedy zniknął im z oczu. Jego światło jednak ich oświeca i zawraca z drogi ucieczki. Dołączyli do wspólnoty Jego uczniów w Jerozolimie. 
 
Bóg rozświetli każdą twoją ciemność którą spotkasz na swej drodze, tylko powiedz Mu, że tego pragniesz.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

... On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. (Łk24,36-45).
 
We wspólnocie uczniowie czują się bezpieczniej, choć są  zatrwożeni i zalęknieni. Jezus o tym wie i przychodzi oświecić ich umysły, aby rozumieli Pisma. 
 
Czy pamiętasz, aby prosić Ducha Świętego o dar Mądrości do lepszego poznania Boga i Jego planów?

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J20,19-23).
 
Zebrani uczniowie Jezusa choć pełni obaw, stanowią już Kościół. A przychodzący Pan przekazuje im pokój i posyła ich do innych, dając im Ducha Świętego. 
 
Nie bójmy się wspólnoty, nie bójmy się światła Ducha Świętego, zaufajmy słowu Jezusa.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. (J20,24-29).
 
Inni mogą mi mówić, a ja i tak wiem swoje. Czy nie mamy w sobie czegoś z Tomasza? 
 
Tyle znaków wokół nas, a my mówimy: póki nie zobaczę to nie uwierzę. Tylko, że gdy zobaczysz, to już nie będzie wiara, tylko wiedza. A Pan powiedział: Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. (J21,4-12).
 
Uczniowie znów spotkali Jezusa. Pokazuje On, że troszczy się o ich codzienne potrzeby. Chce, by w pełni zaufali Jego słowom. 
 
Panie oświeć mnie bym zobaczył i w pełni uwierzył, że Ty żyjesz i troszczysz się o mnie.

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. (J21,15-19).
 
Dla każdego z nas Pan ma inne powołanie, ale jest z nami zawsze i prowadzi nas. Gdyż On jest Światłością świata. 
 
Pan jest zatroskany o każdego i przebacza nam gdy wyznamy Mu, że Go kochamy i przepraszamy za popełnione winy.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt28,16-20). 
 
Uczniowie Jezusa nie mogą zostawić dla siebie tej wiadomości kim jest Jezus. Mają głosić, że  Bóg jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności. 
 
Czy wierzysz w to? Czy potrafisz mówić o tym innym?

XII: Jezus wstępuje do nieba

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły (Mk16,14-20).
 
Pan Jezus zna kondycję człowieka. Wykazuje wiele cierpliwości, i nigdy się nie męczy gdy nas poucza. Wręcz przeciwnie – potwierdza to stale –  dając nam znaki swej miłości. 
 
Gdy uwierzymy, dzieją się cuda. Spróbuj uwierzyć do końca.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie - /mówił/ - Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. (Dz1,3-8).
 
Pan wstąpił do nieba. Ale przyjdzie ponownie. Jak bardzo w to wierzę? Czy jestem gotowy w tym momencie na tę chwilę? 
 
Panie ześlij na mnie promień światła Ducha Świętego, abym umiał pełnić wolę Bożą. Niech Duch Święty wspomaga moją modlitwę

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (Dz2,1-6.).
 
Duch Święty został dany Apostołom, a przez ich posługę – kolejnym pokoleniom. 
 
Panie uzdolnij  mnie abym przyjął Ducha Twojego, abym umiał słuchać co do mnie mówi i pełnić Jego wolę.
 
Zakończenie
Dziękujemy Ci Panie, za to spotkanie z Tobą. 
Dziękujemy za to, że kolejny raz pozwalasz nam przeżywać okres Wielkanocy i wspominać Twoje Zmartwychwstanie.
 
Prosimy Cię, daj nam Ducha Świętego, aby umacniał naszą wiarę i nadzieję.
 
oprac. Stanisław AD2016

Droga Światła: "Uczynki miłosierdzia"

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Mt 5,7)
Rozważając dziś Drogę Światła przyjrzymy się uczynkom miłosierdzia w świetle Zmartwychwstania.

I: Jezus powstał z martwych

W pierwszy dzień tygodnia [niewiasty] poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. (Łk24,1-3)

Umarłych pogrzebać
 
Ciału człowieka należy się szacunek nawet po śmierci. Ludzie czuli to od zarania dziejów. Twoje Zmartwychwstanie Panie, pokazało tę prawdę jeszcze wyraźniej. Nikodem i Józef zadbali o Twoje ciało po śmierci, a kobiety chciały dopełnić tej posługi i namaścić je zgodnie ze zwyczajem.
 
Przez Twoje Zmartwychwstanie Panie, widzimy, że Twoje umęczone ciało mocą Bożą uzyskało nowe życie. Takie jest też nasze przeznaczenie.
Naucz nas Panie szacunku dla ciała, które jest przecież świątynią Ducha Świętego.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu

Piotr wszedł do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. (J20,1-8)

Nagich przyodziać.
 
Zostawiłeś Panie  wszystko  co materialne, nawet te płótna, w które owinęli Twoje ciało. 
Do nowego życia po zmartwychwstaniu nie są już potrzebne ani ubrania, ani grobowce. Jednak dopóki żyjemy konieczna jest ochrona ciała przed zimnem czy upałem. Oby tylko zabezpieczenie tej potrzeby nie stało się przesadnym dbaniem o własny strój. 
Łatwo jest nam oddać znoszone czy niemodne rzeczy do Caritasu i kupić sobie nowe. A może by tak odwrócić sprawę i sprezentować uboższym cos ładnego, nowego?
 
Naucz nas Panie, właściwej troski o godne ubranie, nie tylko dla siebie.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. [...] Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? (J20,11-18)

Strapionych pocieszać.
 
Różne są przyczyny strapienia ale najbardziej chyba martwimy się z powodu i o naszych bliskich. Im bardziej kochamy, tym bardziej dotyka nas smutek gdy coś złego się im przydarzy.
 
Panie, Ty rozumiesz strapienia człowieka. Czy nie dlatego właśnie pocieszałeś płaczącą Magdalenę?
Naucz nas, abyśmy zawsze szukali pocieszenia u Ciebie i przekazywali Twoje pocieszenie strapionym braciom.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło.  Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. (Łk24,13-27)

Nieumiejętnych pouczać.
 
Każdy ma jakieś ograniczenia w poznawaniu prawdy. Czasem powodem jest to, że nie stać kogoś na wykształcenie – szczególnie jest to widoczne w krajach misyjnych. Czasem powodem jest brak lub niewykorzystanie zdolności – może nie miał kto dopilnować naszej nauki. A można się po prostu zaplątać we własnych myślach.
 
Trzeba nam ciągle szukać pouczenia u Ciebie, Panie. A jeśli wiemy już odrobinę więcej niż inni, trzeba nam dzielić się tą wiedzą, ale bez poczucia wyższości.
 
Naucz nas Panie być Twoim uczniami, którzy z miłości pomagają sobie nawzajem.

V:  Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. (Łk24,28-35)

Podróżnych w dom przyjąć.
 
Zaprosili do stołu nieznajomego by go nakarmić i przenocować. Nie mieli pojęcia, że udzielają gościny samemu Bogu. 
 
Im było dane szybko przekonać się kim jest Gość. My potrzebujemy wiary żeby zobaczyć Ciebie w podróżnym, pielgrzymie,  bezdomnym, uchodźcy, …
 
Naucz nas, Panie udzielać gościny Tobie, przychodzącemu do nas poprzez ludzi.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

... On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? (Łk24,33-36)

Grzeszących upominać.
 
Pamiętamy Twoje nauczanie, Panie: Gdy widzisz, że twój brat grzeszy przeciw tobie, to upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. A jeśli nie posłucha, to idź do niego z kimś jeszcze. A jeśli i tych nie posłucha, donieś Kościołowi.
 
Twoje spotkanie z uczniami po zmartwychwstaniu pokazuje nam jak należy to realizować w praktyce. Nazwałeś po imieniu niedowiarstwo uczniów, ale w tym spotkaniu był przede wszystkim pokój, była troska o uczniów, było zrozumienie dla ich słabości. 
 
Daj nam Panie odwagę by upominać grzeszących i naucz robić to z miłością. 

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

A Jezus znowu rzekł do nich: [...] Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.  (J20,19-23)

Krzywdy cierpliwie znosić.
 
Cała Twoja męka pokazała nam Panie, Twoją cierpliwość w znoszeniu krzywdy. I te słowa: „Odpuść im bo nie wiedzą co czynią”. 
A teraz, gdy tryumfujesz jako Zmartwychwstały, nie ma w Tobie żadnego odwetu, żadnego tryumfalizmu jaki nam się zdarza. Przekazujesz uczniom dar pokoju i ustanawiasz sakrament pojednania.
 
Naucz nas Panie, tak po mistrzowsku znosić krzywdy i przebaczać.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

Jezus rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. (J20,24-29)

Wątpiącym dobrze radzić.
 
Wątpliwości w wierze zdarzają się każdemu, nawet świętym. Są one jak zachęta by na nowo zawierzyć Bogu. Wiara to ciągle powtarzany wybór.
 
Wątpiącym dobrze radzić, to coś więcej niż wzajemnie pouczać się czy przekonywać. Tak jak Tomaszowi nie wystarczyło przekonywanie przez samych Apostołów. Ale zapewne pomogło mu, bo przyszedł na kolejne  spotkanie, a wówczas Ty sam, Panie, zaradziłeś jego wątpliwościom.
 
Nie patrz, Panie, na nasze grzechy ale na wiarę swojego Kościoła. Naucz nas, jak możemy pomóc sobie nawzajem w tej wspólnocie wiary.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie [...] 

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb.   (J21,4-12)

Głodnych nakarmić.
 
Napracowali się uczniowie  przez całą  noc i to daremnie. Choć ich większym problemem było to jak się odnaleźć w nowej rzeczywistości po Zmartwychwstaniu Pana. 
 
A jednak Ty, Panie najpierw zapewniłeś im obfity połów i śniadanie na brzegu. Tak, jak wcześniej  nakarmiłeś tłumy, które przyszły Cię słuchać na pustkowiu. Tak działają misjonarze – najpierw zapewniają chleb, tym którym chcą głosić Dobrą Nowinę.
 
Naucz nas Panie dzielić się z potrzebującymi chlebem i wiarą.

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? (…) (J21,15-19)

Urazy chętnie darować.
 
Piotr zawiódł w godzinie próby. Ale właściwie to Piotr zawiódł samego siebie, bo myślał, że jest gotów towarzyszyć Ci nawet na śmierć. Ty Panie znasz naszą naturę skażoną grzechem. Wiesz, że łatwo nam chcieć dobra, ale trudno jest to dobro wykonać. I nie wracasz do przeszłości, nie robisz Piotrowi wyrzutów. Ważne jest to, jak teraz Piotr odpowie na pytanie „Czy kochasz mnie?”
 
Pomóż nam Panie, być tak wyrozumiałymi dla naszych winowajców i chętnie  im darować.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! [...]  Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie. (Mt28,16-20)

Chorych nawiedzać.
 
Idźcie na cały świat i głoście. Takie było Twoje polecenie dla uczniów. „Idźcie”, a nie „czekajcie, aż przyjdą do was”. 
 
„Idźcie” – tym bardziej, że nie każdy może przyjść do was, nawet gdyby chciał. W szczególności chorzy, unieruchomieni w swoich domach, szpitalach. 
 
Naucz nas Panie, nieść Twoją nadzieję potrzebującym.

XII: Jezus wstępuje do nieba

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły (Mk16,14-20)

Więźniów pocieszać.
 
Wstępując do nieba Panie, zabrałeś tam też swoje człowieczeństwo, które jest już w pełni wolne, nawet od takich ograniczeń jak prawa fizyki czy biologii.
I takie jest również nasze przeznaczenie. 
 
Tu na ziemi podlegamy ograniczeniom. Niektóre z tych ograniczeń, takie jak więzienie, są konsekwencją naszych poważnych złych wyborów. Ale Ty Panie, nikomu nie odmawiasz możliwości nawrócenia. Czas odbywania wyroku może być  szczególną sposobnością do refleksji nad życiem. 
 
Naucz nas Panie, oczekiwać Twojego powtórnego przyjścia, nie tylko z troską o własne zbawienie, ale także o tych, którzy pobłądzili.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Przybywszy tam weszli do sali na górze [...] Apostołowie trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz1,3-8)

Modlić się za żywych i umarłych.
 
Trwali na modlitwie, a w odpowiedzi na tę modlitwę zstąpił Duch Święty. Wraz z Apostołami modliła się też Matka Boża – ona już była pełna łaski, więc modliła się za uczniów. Modlitwa w wieczerniku musiała obejmować nie tylko obecnych tam, ale cały przyszły Kościół. Przecież Duch Święty przyszedł nie tylko do obecnych w wieczerniku, ale udziela się każdemu, kto przystępuje do wspólnoty wierzących, przez wszystkie pokolenia. 
Panie, Ty chcesz nam udzielać swoich darów i możesz to robić bez naszego proszenia. Modlitwa jest potrzebna nam, by nas usposobić do przyjęcia daru. 
Modląc się za siebie nawzajem doświadczamy wsparcia całej wspólnoty Kościoła.
Modląc się za zmarłych, pomagamy tym, którzy nie mogą  już sobie pomóc.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym. (Dz2,1-6)

Spragnionych napoić.
 
Jeszcze przed męką, podczas święta Namiotów wołałeś Panie w świątyni: «Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza». A powiedziałeś to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Ciebie (J 7,38-39). I tak się stało w Dniu Pięćdziesiątnicy i tak się dzieje nadal w Kościele.
Porównałeś Panie, dar Ducha Świętego do wody bez której nie ma życia. Trudno nam sobie wyobrazić, ale nadal są takie miejsca na ziemi, gdzie nie ma dostępu do czystej wody. 
Naucz nas Panie, jak zaradzić potrzebie spragnionych.

Zakończenie

Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; 
byłem spragniony, a daliście Mi pić; 
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; 
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; 
byłem chory, a odwiedziliście Mnie; 
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie (Mt 25,34-36)
 
oprac. A.Czemplik, AD2016

Droga Światła: „Dziś”

Zmartwychwstanie to nie tylko fakt historyczny, który wspominamy. To wydarzenie, które aktualizuje się także dziś. Przechodząc tą Drogą Światła, pomyślmy, jak dziś możemy doświadczyć Zmartwychwstania?

I: Jezus powstał z martwych

A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu. (J19,41-42)

W pierwszy dzień tygodnia [niewiasty] poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa.(Łk24,1-3)

Dziś w tym miejscu Jerozolimy stoi Bazylika Grobu.

Grób jest pusty. Nie ma w nim ciała Jezusa.

Ale znajdziemy tam żywą Tradycję, która przekazała pamięć tego miejsca.

Panie, dziękujemy za chrześcijan, którzy mieszkają w Ziemi Świętej.

Prosimy błogosław im wszystkim.

II: Apostołowie przybywają do pustego grobu.

[Szymon Piotr] Wszedł  do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu (J20,1-8).

Dziś możemy zobaczyć te płótna – Całun w Turynie i Chustę w Manopello.

Wierzący znajdują w nich potwierdzenie swojej wiary.

A niewierzący? Mogą szukać pomocy w ekspertyzach naukowców, którzy ciągle nie potrafią wyjaśnić sposobu powstania tych płócien.

Panie, dziękujemy za Całun i Chustę - materialne świadectwa Zmartwychwstania.

Prosimy, pobłogosław pracę, ludzi którzy badają te relikwie.

III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu(J20,11-18).

Dziś już wiemy, że Jezus nie był tylko człowiekiem - niezwykłym nauczycielem, który porwał tłumy.

Jego nauka nie tylko przetrwała 2000 lat, ale rozlała się po całym świecie i ukształtowała naszą cywilizację.

Boski Nauczycielu, Rabbuni, dziękujemy za to wszystko co nam przekazałeś słowem i życiem.

IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».

Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. (Łk24,13-27).

Dziś mamy wszystkie te Pisma do dyspozycji i to w naszym, ojczystym języku. Mamy całą Tradycję komentarzy i wyjaśnień, które pokazują jak Bóg zapowiadał Mesjasza. I mamy Nowy Testament, który pokazuje, jak Bóg wypełnił zapowiedzi.

Panie, dziękujemy za święte księgi, one mówią nam o Tobie.

Prosimy, daj nam rozumieć Pisma.

V:  Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Gdy [Jezus] zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go. (Łk24,28-35).

Dziś mamy Eucharystię. Codziennie możemy doświadczyć tego cudu, gdy chleb przemienia się w Ciało, a wino w Krew naszego Pana.

Panie, dziękujemy za możliwość uczestniczenia w Eucharystii.

Prosimy, otwórz nasze oczy i serca na poznanie Ciebie.

VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

[Uczniowie z Emaus]wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam!”(Łk24,33-36).

Dziś mamy wspólnotę Kościoła – uprzywilejowanie miejsce, gdzie można spotkać Zmartwychwstałego Jezusa.

Bo można szukać Boga w filozofii, teologii, religioznawstwie, ... I nie znaleźć Go, jeśli człowiek ograniczy poszukiwanie do własnego rozumu.

Panie, dziękujemy za wspólnotę Kościoła, która ułatwia nam spotkanie Ciebie.

Prosimy za ochrzczonymi, którzy nie akceptują Kościoła.

VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

 [Jezus]tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane(J20,19-23).

Dziś możemy doświadczyć tego miłosierdzia w sakramencie pokuty.

Każdy konfesjonał jest świadkiem niezliczonych nawróceń.

Kto spróbował, ten zna to pocieszenie, jakiego doznaje się po uzyskaniu rozgrzeszenia.

Panie dziękujemy za te wszystkie spotkania z Tobą w sakramencie pokuty.

Prosimy, błogosław spowiednikom.

VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

[Jezus]rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli(J20,24-29).

Dziś mamy świadectwo wiary ludzi z 2000 lat. Ludzi, którzy uwierzyli w Zmartwychwstanie, postawili na Jezusa Chrystusa, żyli według Jego nauki i doszli do końca życia z poczuciem sensu, wartości, spełnienia.

Co więcej mamy świadectwo ludzi, którzy dziś oddają życie za wiarę.

Panie, dziękujemy za świadectwo życia świętych, które pomaga nam wierzyć.

Prosimy, pomóż wątpiącym.

IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć (...)

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili. (J21,4-12).

Dziś nad Jeziorem Tyberiadzkim możemy odnaleźć wszystkie miejsca, w których Jezus nauczał. Wśród nich jest też skała nazywana Mensa Christi, czczona jako miejsce, gdzieJezus zaoferował apostołom posiłek po cudownym połowie.

Panie, dziękujemy za Twoją pomoc w naszym życiu.

Prosimy, błogosław potrzebującym, zagubionym.

X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. (J21,15-19).

Dziś w tym miejscu stoi kościół Prymatu Świętego Piotra. Ale ważne jest nie tyle samo miejsce, co dialog Jezusa z Piotrem. To pytanie naszego Pana ciągle się powtarza: czy miłujesz Mnie? Jaka jest moja odpowiedź?

Panie, dziękujemy za to, że możemy zawsze liczyć na Twoją miłość.

Prosimy, miej miłosierdzie dla nas grzesznych.

XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt28,16-20).

Dziś znamy efekty tego rozesłania. To wspólnoty i kościoły rozsiane po całym świecie. Gdziekolwiek na świecie wchodzi się do takiej świątyni, człowiek czuje się jak u siebie.

Panie, dziękujemy za powszechność kościoła

Prosimy, zjednocz wszystkie swoje dzieci.

XII: Jezus wstępuje do nieba

Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba. Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. (Mk16,14-20).

Dziś na górze Oliwnej stoi Meczet wniebowstąpienia, ale do XII wieku była to chrześcijańska budowla. W środku można zobaczyć odcisk stopy na kamieniu. Czy jest to ślad samego Chrystusa? Być może, ale ważniejsza jest obietnica Jego powrotu.

Panie, dziękujemy za to, że czekasz na nas w domu Ojca.

Prosimy, pomóż zabłąkanym.

XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, /brat/ Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz1,3-8).

Dziś na miejscu wieczernika jest gotycka kaplica, a wzgórze, na którym się znajduje jest nazywane chrześcijańskim Syjonem. Jego starotestamentalnym poprzednikiem był żydowski Syjon, na którym była wzniesiona świątynia.

Wieczernik jest nową świątynią, gdzie Chrystus ustanowił Eucharystię, gdzie ukazał się po zmartwychwstaniu, gdzie uczniowie z Maryją oczekiwali na Ducha Świętego.

Panie, dziękujmy za to wszystko co wydarzyło się w wieczerniku.

Prosimy aby każda nasza wspólnota była takim wieczernikiem, czyli miejscem  modlitwy i spotkania z Tobą.

XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (Dz2,1-6.).

Dziś doświadczamy zesłania Ducha Świętego przede wszystkim w sakramencie Chrztu i Bierzmowania. To szczególne wydarzenie dla wierzących, ale Duch Święty jest obecny w Kościele zawsze.

Panie, dziękujemy za dar Ducha Świętego, za Jego obecność i pomoc.

Prosimy, pomóż nam przyjmować Ducha Świętego coraz pełniej.

Zakończenie

Wierzymy w zmartwychwstanie naszego Pana, Jezusa Chrystusa. I wierzymy też w nasze zmartwychwstanie i życie wieczne. Jak mówi św. Paweł: Jeżeli bowiem przez śmierć podobną do Jego śmierci zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie (Rz 6,5)

Wiara łączy się Bożą obietnicą, a Bóg dotrzymuje obietnic. Możemy, a nawet powinniśmy już dziś cieszyć się i oczekiwać zmartwychwstania.

oprac. A.Czemplik, AD2015

Więcej artykułów…

  1. DS_2015_HomiliePapiezaFranciszka